EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







Promocja „Dygresji”


      Piątek, 16 lutego 2018 r. W Państwowej Szkole Muzycznej w Mielcu odbywa się promocja pierwszego numeru „Dygresji”, rocznika Mieleckiego Towarzystwa Literackiego. W obszernym numerze znalazł się fragment mojej ostatniej powieści „Enbargonki”.

» Edward Guziakiewicz, Enbargonki (fragm. powieści science fiction), Dygresje. Mielecki Rocznik Literacko-Kulturalny, nr 1 (2017), s. 124-129.

      W numerze zamieszczono również recenzję mojej powieści „A jeśli jutra nie będzie”, zatytułowaną „Po wielkim wstrząsie…”, pióra Justyny Żelazo.

» Justyna Żelazo, Po wielkim wstrząsie, Dygresje. Mielecki Rocznik Literacko-Kulturalny, nr 1 (2017), s. 100-101.


18.02.2018 :: 17:30
Link | Komentuj (0) | Publikacje


Nowe oblicze Greya


      Jako że lubię kończyć to, co zacząłem, wybrałem się na trzecią część przygód Christiana i Any. Przy okazji muszę się przyznać, że wprawdzie obejrzałem część pierwszą, o czym pisałem na ownlogu w 2015 r. (Pięćdziesiąt twarzy Greya), ale nie widziałem drugiej. Ale chyba dużo nie straciłem. Na początku trzeciej części bohaterowie się pobierają.
      Wychodzi się jednak z kina z niejakim przekonaniem, że to, co dzieje się po ślubie jest wyjątkowo nudne. Ale trudno się temu dziwić, wszak ponoć życie większości żonatych mężczyzn upływa w cichej rozpaczy. Po latach przygód miłosnych muszą wytrwać w związku z jedną kobietą. Mój profesor teologii moralnej na KUL-u żartował, że małżeństwo przypomina wieżę, do której wszyscy chcą się dostać, a gdy już tam się dostaną, próbują z niej się wyrwać. Większość zabawnych historii literackich kończy się na ślubie („I ja tam byłem, miód i wino piłem”) i rzadko kiedy autorzy mają odwagę opisywać dalsze losy bohaterów. Nie należało się więc spodziewać rewelacji, jeśli już poszło się do kina na tę produkcję.
      Zdaniem recenzentów film ratuje wątek kryminalny. Co nie znaczy, że nie ogląda się go z przyjemnością. Wrażenie robi świat bogatych ludzi, których stać na wygodne życie, luksusowe prywatne samoloty i ciekawe podróże.


17.02.2018 :: 09:31
Link | Komentuj (0) | Recenzje filmowe


W SOKiS w Chorzelowie


      Sobota, 3 lutego 2018 r. Jestem w Samorządowym Ośrodku Kultury i Sportu w Chorzelowie na spotkaniu autorskim Joanny Duszkiewicz, która promuje swą drugą powieść, zatytułowaną „Upadek”.
      Podziwiam tę młodą utalentowaną autorkę. Jest pełna uroku, miła i życzliwie nastawiona do otoczenia, bardzo żywa i pełna energii, a co się z tym wiąże — niezwykle operatywna i przedsiębiorcza.

      Więcej na stronie Ośrodka Kultury zobacz »».


03.02.2018 :: 21:00
Link | Komentuj (0) | Imprezy kulturalne


Wiosna coraz bliżej


      Zimy ubywa, więc zaczynamy już myśleć o wiośnie. Kiedy nadejdzie? Nie tak szybko. Według meteorologów cieplej ma zrobić się dopiero pod koniec lutego. Słupek rtęci pokaże wtedy od 5 do 10 °C. Prawdziwa wiosna jednak zawita do nas dopiero w drugiej połowie marca.
      Nie pozostaje więc nic innego, jak cierpliwie czekać. I umilać sobie czas przeglądaniem wiosennych kreacji.


01.02.2018 :: 08:00
Link | Komentuj (0) | Pory roku


Dlaczego one na niego lecą?


fragment powieści SF „Enbargonki”

      Miała rację. O sprawach sercowych nie było łatwo deliberować, tym niemniej się żachnąłem.
      — Nie picuj. Mów prawdę! Rewelacyjne babki z kosmosu i mało pociągający facet z Ziemi… Cóż to za układ? Jestem aż tak atrakcyjny? Spełniam wasze marzenia? Nie chce się wierzyć!
      Zrobiła wielkie oczy.
      — Uważasz, że łżę? O czym tu mówić? — zdziwiła się, nie spuszczając ze mnie wzroku. — Przecież nie brakuje ci atutów. Potrafisz dostosować się do każdej sytuacji, stawiasz czoło wyzwaniom i nigdy się nie załamujesz — wyjaśniała. — Należysz do wyjątkowych twardzieli. Takich przebojowych mężczyzn rzadko się spotyka, nie są na pęczki. I dlatego stałeś się jednym z nas. Nie dostałbyś nowego ciała, gdyby nasi mentorzy nie uznali, że na nie zasługujesz — perorowała. — Wierz mi, spełniasz nasze marzenia — kurczowo ścisnęła mi rękę. — Uczłowieczone Enbargonki lecą na facetów, którzy sobie radzą w naszym niezwykle złożonym świecie. Ty zaś odnajdujesz się w nim bez trudu, jakbyś się urodził w Galaktyce Andromedy. Wszechświat jest wielki, a my żyjemy na styku różnych ras kosmicznych. — Na chwilę zamilkła. — Z czasem przekonasz się, że jesteś dokładnie taki, jak mówię. Na naszą miarę. I że nie biorę cię pod włos. Mamy prawo szaleć za tobą.
      — Widocznie męczy mnie kompleks niższości, bo ta gadka do mnie nie trafia. Ni w ząb tego nie rozumiem.
      — Możesz, Williamie, mieć trochę racji, bowiem twoje samooceny wykształciły się w niesprzyjających okolicznościach. Życie nie głaskało cię po głowie. Nie potrafisz więc skupić się na posiadanych zaletach. Ale to ci przejdzie. Gwarantuję! Musi upłynąć trochę czasu, byś przestał widzieć siebie w krzywym zwierciadle. Dysponujesz mocą, masz ją w sobie i wcześniej czy później zaczniesz się nią posługiwać!
      Nie należało wiercić jej dziury w brzuchu. Pewnie miała rację. Widziała cnoty tam, gdzie ja wady. Skrzywiłem się i dałem sobie z tym spokój.

22.01.2018 :: 16:20
Link | Komentuj (0) | Enbargonki


Monogamia i poligamia


      Temat to drażliwy, ale myślę, że mogę go podjąć. Poligamią, czyli wielożeństwem, a ściśle biorąc poligynią, zatem związkiem jednego mężczyzny z kilkoma kobietami, interesowałem się w ostatnich latach przy okazji pisanych powieści science fiction. W „Hurysach z katalogu” główny bohater nabywa w firmie Body Perfect dwa klonoandroidy do uciech cielesnych. W powieści „A jeśli jutra nie będzie” poligynia pojawia się w związku z totalnym zagrożeniem gatunku ludzkiego. W „Enbargonkach”, których akcja toczy się w Układzie Słonecznym w dalekiej przyszłości, poligynia jest prawnie zalegalizowana.
      A jak to jest obecnie? Islam dopuszcza posiadanie kilku żon, choć i tutaj pojawiają się ograniczenia. W Maroku można mieć dwie żony, ale pod warunkiem, że pierwsza wyrazi notarialną zgodę na drugą.
      W kulturze zachodniej, wyrosłej z chrześcijaństwa, dopuszczalne są jedynie małżeństwa monogamiczne. Nie jest to jednak monogamia konsekwentna, w czystej postaci, ale monogamia następcza, zwana też seryjną. Oznacza to, że można mieć wiele żon lub wielu mężów, ale nie jednocześnie, czyli w tym samym czasie, lecz po kolei.
      W prawie cywilnym wystarczy rozwód. Po rozwodzie mężczyźnie wolno pojąć następną żonę, a jego byłej żonie — kolejnego męża. W prawie kościelnym mężczyźnie wolno pojąć drugą żonę, gdy umrze pierwsza, lub gdy uzyska kanoniczne stwierdzenie nieważności swego pierwszego małżeństwa. Podobnie kobiecie.
      W ten sposób można mieć legalnie w życiu wielu mężów i wiele żon. W związku z tym pojawia się pytanie: Czy my się przypadkiem nie oszukujemy? Czy naprawdę żyjemy w społeczeństwie monogamicznym? Ponoć z badań naukowych wynika, że natura ludzka jest umiarkowanie poligamiczna. Oczywiście, to tylko wierzchołek góry lodowej, zważywszy multum związków nieformalnych w najrozmaitszych konfiguracjach.
      To wszystko nie znaczy, że monogamia nie jest atrakcyjna. Marzymy przecież od najmłodszych lat o jednym partnerze czy jednej partnerce na całe życie.


14.01.2018 :: 20:00
Link | Komentuj (0) | Główna


Życzenia noworoczne


Szczęśliwego Nowego Roku!
Happy New Year!
Ein glückliches Neues Jahr!
Felice Anno Nuovo!
Felix sit Annus Novus!


01.01.2018 :: 00:00
Link | Komentuj (0) | Główna


Na łamach „Krynicy”


      I kolejne trzy opowiadania, zamieszczone na łamach kwartalnika „Krynica” — w podwójnym numerze 97-98 z 2017 r. To „Linia obrony”, „Sesja poprawkowa” i „Sonata księżycowa”. Wszystkie z tomiku „Randka i inne opowiadania”.
      Archiwum kwartalnika „Krynica” można znaleźć na stronie Kresy24.pl.

» Linia obrony (Opowiadanie z tomiku „Randka i inne opowiadania”), Krynica. Pismo mniejszości polskiej na Ukrainie, nr 97-98 (2017), s. 137-139.
» Sesja poprawkowa (Opowiadanie z tomiku „Randka i inne opowiadania”), Krynica. Pismo mniejszości polskiej na Ukrainie, nr 97-98 (2017), s. 139-142.
» Sonata księżycowa (Opowiadanie z tomiku „Randka i inne opowiadania”), Krynica. Pismo mniejszości polskiej na Ukrainie, nr 97-98 (2017), s. 142-144.

20.12.2017 :: 13:00
Link | Komentuj (0) | Publikacje


Ostatni Jedi


      Jestem w kinie na ósmej części „Gwiezdnych wojen”, noszącej tytuł „Ostatni Jedi”. Zważywszy, że pierwszy z tej serii filmów ukazał się w 1977 r., przypada już jej znaczący jubileusz.
      O siódmej części pisałem na ownlogu dwa lata temu: » zobacz »

17.12.2017 :: 11:09
Link | Komentuj (0) | Recenzje filmowe


Męska niestałość


fragment powieści SF „Enbargonki”

      Potem moje myśli pobiegły w inną stronę. Dałem upust fantazji. Figle figlami, to rozumiałem, przecież to dla nich zdecydowałem się przylecieć na Eufemię z odległego Układu Słonecznego. Miałem sobie podokazywać, nie tracąc kawalerskiego poczucia wolności. Omal nie zapiałem z zachwytu, gdy sobie to uprzytomniłem. Cechowała mnie męska niestałość, więc seks bez zobowiązań był dla mnie idealnym rozwiązaniem. Jak wszyscy prymitywni faceci, przedkładałem żądzę nad miłość i nie marzyłem o trwałym związku. Za bardzo by mnie ograniczał. Samiec kopulował z samicą i odchodził, szybko o niej zapominając. Nie należało przywiązywać się do przypadkowych partnerek, ani domagać się od nich wyłączności. Odpowiadało mi towarzystwo wesołych i wyuzdanych kobiet, które umiały się zabawić i nie oczekiwały za wiele od mężczyzny. Jednak powabna Daisy półgębkiem wspomniała o ożenku, więc pojąłem, że może jej nie chodzić o przelotny romans. Mówiła serio, czy żartowała? Czyżby chciała zagościć dłużej w moim życiu i w nim się na serio urządzić? Nie zamierzała poprzestać na wakacyjnej przygodzie? Miało się nie skończyć na figlarnej zabawie? Nie umiałem jej sobie wyobrazić w roli żony. Za krótko się znaliśmy.

10.12.2017 :: 00:00
Link | Komentuj (0) | Enbargonki


Słoneczko, czyli w świecie synonimów


z powieści SF „Enbargonki”

      — A możesz mi, słoneczko, pokazać, gdzie mieszkacie?
      — To sąsiednie korytarze — rzekła po chwili namysłu. — Prowadzą do pawilonów, łączących się z głównym budynkiem. Szybko opanujesz ten labirynt. Nie jest skomplikowany.

      — Zabijesz mnie, słoneczko, jeśli cię pocałuję? — żartobliwie zapytałem, usiłując ją ostrożnie wysondować.
      Roześmiała się, czarownie zaglądając mi w oczy.
      — Zabiję cię, jeśli mnie nie pocałujesz! — zręcznie odpaliła, uwalniając mnie od wątpliwości.

      — Najpierw pójdę do Jacqueline obejrzeć jej wieżę lotów, a potem polecę z tobą, słoneczko, postrzelać sobie do bawołów. Wilk będzie syty i owca cała…

      — Jeszcze jesteś, słoneczko? — zacząłem nadawać na innej fali. — Nie wstanę, bo przywali mi podłoga i będę miał rozwalony czerep — grymaśnie się żaliłem.

      — Rewelacja! Nie tercet, ale kwartet? Jak chciał Mahomet? Zatem dodam cię do mojej listy, słoneczko. Będzie wspaniale mieć cię na Marsie. Jesteś niepodobna do lasek, na które już się zdecydowałem.



04.12.2017 :: 00:00
Link | Komentuj (0) | Enbargonki


Gala Literacka ZLP


      W sobotę 18 listopada 2017 r. w Zespole Szkół Technicznych przy ul. Matuszczaka 7 w Rzeszowie odbyła się Gala Literacka z okazji 50-lecia istnienia Oddziału ZLP w Rzeszowie. Z tej okazji wyróżniono wiele osób. Sam otrzymałem puchar za całokształt twórczości literackiej.

      Ponadto w wydaniu jubileuszowym „Krajobrazów” (Rzeszów 2017) znalazły się: • recenzja mojej powieści „A jeśli jutra nie będzie” pióra Justyny Żelazo (ss. 96-97), a także • krótka relacja ze spotkania literackiego w Cukierni u Borowskiej, w czasie którego czytano fragmenty mojej powieści „Zdrada strażnika planety” (s. 48).




19.11.2017 :: 13:00
Link | Komentuj (0) | Imprezy kulturalne


Nowy przewodnik po moich stronach


      Zapraszam pod adres: guziakiewicz.vxm.pl. Strony przeniosłem na inny serwer. Serwisy mam lekkie, dobrze zoptymalizowane, więc nie ma przeszkód, by wyświetlały się w ułamku sekundy.


14.11.2017 :: 14:00
Link | Komentuj (0) | Główna


Z przesłaniem…


      Przenoszę się ostatnio myślami na Ukrainę. Na łamach kwartalnika „Krynica” ukazało się od 2012 r., najwięcej w ciągu ostatnich dwóch lat, szesnaście moich utworów prozą i wierszem, adresowanych nie tylko do młodzieży i do dzieci, ale również do dorosłych.
      Zastanawiam się nad czytelnikami tego kwartalnika. „Krynica” to pismo mniejszości polskiej na Ukrainie. Na FB śledzę dokonania niestrudzonego Kazimierza Burnata z Wrocławia, prezesa tamtejszego Oddziału ZLP. Widzę, że był ostatnio w Krzemieńcu i Drohobyczu. Uprzytamnia mi on na swój sposób rolę tego pisma. Służy ono środowiskom polskiej inteligencji, kultywującym patriotyczne tradycje. Bo przecież Ukraina to nie tylko polskie babcie, jak to sobie niekiedy mylnie wyobrażamy, niewiele wiedząc o tym, co tam się dzieje.

24.10.2017 :: 12:03
Link | Komentuj (0) | Publikacje


Teksty dla dzieci


      Dnia 14 października 2017 r. odbyło się w Cukierni u Borowskiej 7. spotkanie literackie Mieleckiej Grupy Niezrzeszonych Prozaików, prowadzonej przez Halinę Liberadzką-Kozak. Prezentowano moje teksty dla dzieci: „Fruwające zwierciadło”, „Zaczarowana laseczka”, „Tajemniczy pędzel” i „Mędrcy”. Opowiadania czytały panie Maria Świątek, Halina Bartoszyńska, Halina Żala i Barbara Wiącek. Lektorki przeniosły obecnych w świat dziecięcej wyobraźni. Wcześniej zaśpiewano kilka piosenek dla dzieci, w tym moją ulubioną „Pieski małe dwa”. Rozdałem kilka egzemplarzy książeczki „Fruwające zwierciadło”, wpisując do nich dedykacje.
      Dyskusja dotyczyła warsztatu twórczego. Pisać książeczki dla dzieci nie jest łatwo, bo maluchy to wymagający odbiorcy.

• Relacja filmowa i fotograficzna ze spotkania na stronie MGNP.
• Relacja w Korso.pl.

15.10.2017 :: 13:38
Link | Komentuj (0) | Imprezy kulturalne