EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA

M E N U

O mnie

Home
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
2009
2008
2007
2006
2005
2004

Kategorie
Recenzje filmowe(16)
A jeśli jutra nie będzie(36)
Obcy z Alfy Centauri(17)
Hegemone(13)
Bunt androidów(47)
Enbargonki (49)
Hurysy z katalogu(40)
Syreny z Cat Island(8)
Zdrada strażnika planety(23)
Imprezy kulturalne(84)
Publikacje(39)
Cztery pory roku(30)

Starsze wpisy
2002-2004
blog.guziakiewicz.vxm.pl


Strony autora
guziakiewicz.pl
guziakiewicz.vxm.pl
e.guziakiewicz.pl


Fantastyka
w świecie iluzji sf
podróże sf
fantasy
mikropowieści sf


Nastolatki
nastolatkom
randka
savoir-vivre
wakacje w Izraelu
z oazą na ty
szukanie Boga


Inne blogi
Ryszard Hop
Wiesław Hop
Edward Bolec
Justyna Żelazo
Joanna Duszkiewicz
Andrzej Talarek
Zbigniew Michalski









MMXI


Oby nam się szczęściło!

01.01.2011 :: 00:00
Link |  | Główna


W Grupie Literackiej "Słowo"


Barbara Giża
      Sobota, 8 stycznia. W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Mielcu trwa spotkanie autorskie Barbary Augustyn, nauczycielki z Radomyśla Wielkiego, od niedawna związanej z Grupą Literacką "Słowo". Jest żywiołowa i przebojowa, umie też skupiać wokół siebie osoby o zainteresowaniach artystycznych. Impreza familijna, bo w promocję jej pierwszego tomiku wierszy "Niby" obok młodzieży szkolnej angażuje się rodzina. Wierszy słucham z zaciekawieniem i muszę rzec, że mi się podobają.
      Prawdziwym objawieniem okazuje się śpiewająca szesnastolatka, Barbara Giża (obok na zdjęciu), z głosem porównywalnym — w moim odczuciu — z największymi gwiazdami polskiej piosenki. Miejmy nadzieję, że kariera jej nie ominie.


08.01.2011 :: 21:30
Link |  | Główna


21 stycznia


Jak co roku o tej porze, weszliśmy w znak Wodnika...

      

21.01.2011 :: 11:09
Link |  | Główna


Między Ochrydą a Bugiem


      Ukazała się drukiem Antologia sztuk słowiańskich „Między Ochrydą a Bugiem” (Antologija slavenskih umjetnosti „Između Ohrida i Buga”, Антологија славенских уметности „Између Охрида и Буга”), a w niej fragment moich „Hurys z katalogu”:

Edward Guziakiewicz, Hure iz kataloga
(odlomak iz romana)

      Otišao je u romantičnu koncertnu salu "Agis" i konačno je bio u mogućnosti da vidi na vlastite oči šta ta dečarlija ume. Obećao je upoznatoj Beatris da će doći. Nije mu palo na pamet nikakvo opravdanje. I pored toga — šta tu kriti — vuklo ga je njima kao pčele na med. I tako mu je prvih šest dana leta uspeo da zadrži distancu, osim slučajnih razgovora posle ručka. Prostorija nije bila loša, malena, ali lepo nameštena. Seo je udobno u meku fotelju, rame uz rame sa odanom mu Afroditom. Pucketajuće od previše decibela skriveni zvučnici su preglasno svirali, i devojke iz benda "Escape" njihale su se žestokouz ritam, sa senzualnim i dijaboličnim tempom, zaplesane kao dobro programirane androide. Bes tela! Ako se pleše onda brzom i najvatrenijom igrom na svetu! Bacajuće varnice svetlucavih kostima dodaju im šarm.
      — Nemoguće, baš je strava! — šapnuo je u jednom trenutku. — Nikada nisam zamišljao tako nešto...
      Gledao ih je začuđeno, shvativši da sve do sada nije bio svedok takve magije. Očekivao je školski igrokaz na kojom se diskretno zeva u rukav i sitne zvezdice preterano nagrađuje primoranim aplauzima. Ove omladinke nisu tek sad debituovale, predstavljale su neverovatno visok nivo, njihova harmonija pokreta nije bila za kopiranje, pa je bio iznenađen da nije dodirnuo Dijanu, sledivši publicističke aktuelnosti. Bile su izuzetne. Pa, da, ako ništa drugo nisu mogle, Ne bi odlepršale u vasionu na međuplanetarne eliminacije! Trening, trening, trening. Zaključio je da je to njegova krivica, jer nije bio zainteresovan za kulturni život Novom Carigradu. Nije bio nijednom u operi, koja je smeštena na nedalekom mnogospratnom i ponosnom Spomeniku Sunca, a da ne pominjemo o muzičkom teatru, koji se nalazi u zapadnom naselju.
      Spontani show je završen i na trenutak su se vrtele sporijim dancehallovim ritmom, ali svaka posebno, kao da je veza pukla. Porasle su u njegovim očima. Onda ih je skinuo sa sred scene i ugledao Kingu, koja je obavljala kratku pojedinačnu brejkdens scenu. Sedeo je tamo petnaest minuta, a zatim je razmažen napustio sobu. Napunio je baterije. Začudo što je osetio olakšanje i bio je opušten, kao da je bio na elektrisanom koncertu na koji je dugo čekao. Svidelo mu se to što je video i pomislio je da će još kod njih da navrati.


22.01.2011 :: 11:30
Link |  | Główna


Kasandra SF


      Miałem nadzieję, że po „Supernowej” odpocznę od fantastyki, ale muzy zagoniły mnie znowu do pracy. Oto początek nowej mikropowieści SF:

      Wyrafinowana aparatura sklonowała zmysłową wojowniczkę aż w trzech egzemplarzach, posypało się z istnego rogu obfitości, więc dwie zachwycające młódki z tej niespodziewanej serii — jako zbędne — musiały trafić do pieca krematoryjnego. Nieogarniony system po swojemu korygował błędy, które popełnił ktoś mi nieznany. W najbliższym hibernatorze spał trzeci klon. Ostatnia kopia się ostała. Stałem w nabożnym skupieniu, nie naruszając sakralnej ciszy stworzenia i zachłannie się wpatrując w ujmującą gładką twarz, łabędzią szyję, kształtne ramiona i cudowne piersi. Pierwszy raz miałem do czynienia z innym androidem, a do tego płci żeńskiej.
      Ogromny owalny iluminator dawał widok na okrytą płaszczem atmosfery planetę i poznaczony śladami uderzeń meteorów surowy księżyc. Za pancerną ścianą pieca huczało i strzelało, jakby miało roznieść generator na strzępy, co dowodziło, że niszczone żeńskie klony dobrze wyposażono pod względem militarnym. Sam też nie mogłem narzekać na zabezpieczenia. W przypadku krańcowego niepowodzenia akcji i konieczności zatarcia wszystkich śladów byłem w stanie zniszczyć cały glob. Na szczęście, nigdy tak się nie skompromitowałem. Radziłem sobie i nie musiałem uciekać się do środków nadzwyczajnych.
      Byłem terminatorem, dzieckiem wysoko rozwiniętej protetyki i inżynierii genetycznej, cyborgiem do zadań specjalnych, wielofunkcyjną samoistną świadomością, zdolną do licznych wcieleń i otrzymującą przed każdą misją genetycznie nowe ciało, ale nie wiedziałem, komu zawdzięczam istnienie. Nie znałem mocodawców, mimo że wiązały mnie z nimi śluby bezwzględnego posłuszeństwa. Budzono mnie co pewien czas, pozostawiając mi świetlaną pamięć poprzednich udanych akcji na gwieździstych szlakach i wyznaczając nowe zadania. Ta sama masywna kulista baza, z zewnątrz niewidoczna, ten sam generator, lecz za każdym razem dojmująco inna rasa w kosmosie...
      Obecność Kasandry mile mnie zaskoczyła. Nie przypuszczałem, że dostanę kogoś do pomocy, bowiem dotąd działałem w pojedynkę. Dobiegł końca poranek stworzenia i otworzyła oczy, a do hibernatora cicho podpłynęła niska platforma z kompletem damskiej bielizny. Wstydliwie przeniosłem się do sąsiedniej grodzy, wywołując na wirtualnym ekranie dane dotyczące przydzielonej mi partnerki. Sprawdziłem stopień zgodności. Sięgał dziewięćdziesięciu siedmiu procent, z czego wynikało, że nasze relacje mogły mieć charakter intymny. Przejrzałem inne parametry, z niepokojem zatrzymując wzrok na wyświetlającym się na czerwono ostrzeżeniu „Nieznany błąd kodu”. Doznałem olśnienia i pojąłem, dlaczego klonowano ją kilka razy. Generator usiłował stworzyć wojowniczkę bez błędu. A skoro mu się to nie udało, dał sobie spokój, przerzucając na mnie obowiązek uporania się z konsekwencjami.
      Musiałem stłumić w sobie zachwyt partnerką. Towarzyszący mi w misji cyborg mógł nagle zawieść, stawiając mnie w sytuacji bez wyjścia. Powinienem był mieć się na baczności.
      — Będzie dobrze — głośno się pocieszyłem, mimowolnie odchrząkując w zwiniętą pięść. Zawsze mi się udawało. Tym niemniej poczułem, że moje dłonie zwilgotniały.


24.01.2011 :: 12:40
Link |  | Główna


Ferie szkolne


      Środa, 26 stycznia 2011 r. W Wypożyczalni Literatury Dziecięcej i Młodzieżowej Miejskiej Biblioteki Publicznej w Mielcu przy ul. Kusocińskiego odbywa się moje spotkanie autorskie z dziećmi. Opowiadam o swoich książkach, czytam wiersze z tomiku „Okruszki” i odpowiadam na pytania uczniów. Wachlarz zagadnień, które interesują maluchów jest szeroki. Od kolorowych klocków, pluszowych zabawek, domowych zwierzątek i dziecięcych bohaterów (Barbie, Superman, Batman) po budowę Układu Słonecznego, a nawet... teologię.



26.01.2011 :: 13:00
Link |  | Główna