Niestety, nadeszła...
Przyznam szczerze, że za każdym razem, kiedy nadchodzi, czuję się zaskoczony. Po prostu nie lubię zimy i instynktownie się przed nią bronię. Mimowolnie zakładam, że tym razem się nie pojawi lub, że się spóźni.
Może gdyby śnieg był tak ciepły jak morska woda w tropikach...
16.11.2007 :: 10:52
Komentuj (3)
Jeszcze w sprawie zimy...
Śnieg powinien by cieplutki, słodki jak wata cukrowa i w dodatku kolorowy.
19.11.2007 :: 17:41
Komentuj (1)
Damskie i męskie
Wywnioskowałem, że chciałbym za wszelką cenę przypisać lecącemu z nieba białemu puchowi cechy rozkosznie kobiece. To kobieta jest przecież miła, słodka, ciepła w dotyku, a w dodatku pachnąca latem i kolorowa. Tymczasem śnieg jest rodzaju męskiego, dlatego też raczej powinien straszyć chłodem. Być nieczuły, odpychający, oziębły, zdystansowany i lodowaty. Jak przystało na twardziela, władającego biegunami północnym i południowym.
26.11.2007 :: 10:59
Komentuj (2)