Rampa w górę, kot na planie...
RÓŻOWYM języczkiem zabawnie chłeptał mleko z maleńkiej plastikowej miseczki. Wyraźnie odżył w trzypokojowym mieszkaniu i czuł się w nim jak u siebie w domu. Po kociemu zajrzał we wszystkie kąty. Futerko miał lśniące i puszyste — i nie przypominał już tamtej żałośnie miauczącej znajdy w parku przy latarni. Nie był budzącym litość rozbitkiem, osamotnionym w kruchutkiej łupinie na groźnym wzburzonym morzu.
Justyna potrząsnęła głową i pogłaskała dłonią swój koński ogon. Opierała się o parapet kuchennego okna.
— A wie pani? — zwróciła się do Buzińskiej, która jak zwykle trzymała ręce w zlewie. — W Internecie znalazłam opisy ze stu kocich ras. Wasz na pewno nie jest persem, ani kotem syjamskim, ani norweskim leśnym... — zabrała się do wyliczanki. — Chociaż ma w sobie coś z kota somalijskiego — wymądrzała się. — To ciekawe. Muszę chwilę pomyśleć — wahała się z miną prawdziwego znawcy i konesera, wpadając przy tym z jednej skrajności w drugą. — Chyba jednak to kot europejski — ale bezsprzecznie nie taki zwyczajny dachowiec, jakich wiele na podwórkach.
— Niełatwo rozstrzygnąć. Wiem tylko, że koty dzieli się na krótkowłose i długowłose. Niestety, nie miał przyczepionej do szyi metryki urodzenia — zażartowała matka.
— O, przestał pić! — uradowana Maja klasnęła w dłonie. Kociątko usiadło i zajęło się zlizywaniem z pyszczka resztki mleka. — Ale miluśki, nie? — zwróciła się do koleżanki.
Tak napisali inni:
eddie
Nie wierzysz w czarowną moc swojego pocałunku?
02.07.2004 :: 21:08 :: n-tec.za.digi.p
Calineczka
Przez ekran monitora to nie podziała.
02.07.2004 :: 18:16 :: bxy22.neoplus.a
eddie
czemu mnie pytasz?
cmoknij go w nos, to się okaże...
02.07.2004 :: 14:49 :: n-tec.za.digi.p
Calineczka
Nie ma znaczenia, jaka to rasa.
Ważne, że to przystojny książę w swej kociej postaci. Prawda?
02.07.2004 :: 12:46 :: bxy22.neoplus.a
|
Wróć |