Rozgrzeszenie: Wapno na drucie
Umilkły, bo zadzwonił telefon. Majka jak zwykle skoczyła i odebrała. Zaraz też jej twarz oblał pąs.
— Tak, jest w domu — grzeczniutko potwierdziła, omal nie padając plackiem przed niewidocznym rozmówcą. — Mamo, to do ciebie! — konspiracyjnie szepnęła.
Oddała jej słuchawkę, a potem skoczyła jak młody źrebak ku Justynie z naprawdę elektryzującą wieścią.
— Wapno na drucie — podniecona rzuciła jej do ucha. — Wyobraź sobie, nasz dyrciu dzwoni, pewnie w sprawie tej dzisiejszej bonanzy — wydukała.
To był cios w samo serce. Siedziały jak na szpilkach, spodziewając się najgorszego. Pospuszczały nosy na kwintę.
— Poleci nam sprawowanie — lękliwie przewidywała Justyna. — Co za sępy. Dobiorą się nam do skóry na posiedzeniu rady pedagogicznej i rozniosą nas na strzępy.
— To fakt, jesteśmy na minusie — z zażenowaniem zgodziła się z nią Maja. — A może nas za karę przeniosą do innej budy? Wszystkiego się można po tych sadystach spodziewać. Bo za takie rzeczy na drugi rok nie zostawiają...
Matka odłożyła wreszcie słuchawkę. Niemniej jednak nie wyglądała na zmartwioną.
— Macie więcej szczęścia niż rozumu — rzekła, wspierając się o biureczko Majki. — Pan dyrektor uznał, że to nie wasza wina. Woźny coś tam taszczył przez kotłownię i zostawił pootwierane drzwi. Szkoła nie zadbała o wasze bezpieczeństwo. Przepraszał i pytał, czy nic się wam nie stało.
Zdębiały z wrażenia.
— To bosko, cudownie! — poderwała się Justyna. — Jednak jesteśmy na plusie. Nie takie znowu z nich buraki, jak przypuszczałam — z polotem podsumowała ciało pedagogiczne.
Majka oczyma wyobraźni ujrzała, jak celujący ze sprawowania materializuje się z powrotem na jej szkolnym świadectwie.
— Hura, sukces! Nasz Rudasek górą! — zakrzyknęła.
Poderwały się i na środku pokoju odtańczyły zwariowany taniec zwycięstwa. Kręciły się w kółko jak głupie i skandowały: — Unus duo tres, quattuor quinque sex, septem octo raba, novem decem żaba!
Gong przerwał te harce. Matka poszła otworzyć, one zaś wyjrzały z pokoju, ciekawe, kto przyszedł.
Tak napisali inni:
|
Wróć |