Dworzec Zachodni
To już obrzeża stolicy, centrum zostało z tyłu. Pociąg podmiejski dojechał do Warszawy Zachodniej i tu skończył bieg. Wagoniki czyściutkie, jednak cały skład dla niepalących. Pytam konduktorów, gdzie wolno kurzyć. Odpowiadają, że nigdzie, ale każą mi pociągać bondy tam, gdzie zechcę. Jest sobota, wszyscy są na luzie.
Z racji soboty w restauracyjce arabskiej dostaję kebaba po niższej cenie (to zainteresuje Diancię). Różni się nieco od naszych, "polskich". Sos jest tak wściekle ostry, że wprost przeżera cały układ pokarmowy, ale i sprawia, że umysł staje się dziwnie jasny.
No i jest na dworcu PKS kawiarenka internetowa, z której pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego ownloga. Warto czasami wyrwać się gdzieś — tylko po to, żeby złapać dystans do codziennych spraw. I popatrzeć na ludzi...
Tak napisali inni:
eddie
taaaak, oczywiście, bo była sobota...
lubisz dowcipy o blondynkach?
18.10.2004 :: 08:00 :: neptun.czajen.p
d
bo byla sobota?
lol ;p
17.10.2004 :: 20:12 :: us254.internetd
eddie
>>> diancia
bo była sobota...
17.10.2004 :: 16:12 :: neptun.czajen.p
diancia
nie lubie zbyt pikantnych kebabow czy tam i innych rzeczy... ;]
a czemu dostales po nizszej cenie? :D
17.10.2004 :: 15:49 :: us254.internetd
eddie
>>> grease
jakich filtrów używasz, gdy spoglądasz na mnie?
17.10.2004 :: 11:43 :: neptun.czajen.p
grease
ja patrzę na ludzi przez lustra obiektywów
17.10.2004 :: 01:47 :: bnr77.neoplus.a
mysia
czasem kiedy jest mi smutno zamist ogladac zachody slonca po dlugim spacerze trafiam na jeden z peronow. . . patrze jak pociagi przyjezdzaja a potem odjezdzaja... smutne jak wszytko jest na chwile
16.10.2004 :: 16:39 :: aem154.internet
|
Wróć |