W świecie liczb
Weszliśmy w znak Wodnika i tym samym zbliżyliśmy się do daty moich urodzin. Których? No, właśnie, zależy, jak kto policzy. Ponieważ zwyczajowo "siątki" zamieniamy na jedności, dodając je do liczby dziewiętnaście (dziewiętnastych urodzin jeszcze się nikt nie wstydzi), mogę utrzymywać, że mam już 24 lata. Niczego sobie wiek... Jeszcze blogowy. Tyle tylko, że aż do bólu wirtualny.
01.02.2008 :: 15:46
Komentuj (0)
Popielec
W kalendarzu Środa Popielcowa, czyli koniec karnawału, czyli początek Wielkiego Postu, czyli prawda o tym, że z prochu powstaliśmy i w proch się obrócimy. Przemijanie jest wpisane w naszą nad wyraz krótką egzystencję. To jakby policzek, wymierzony nam przez los. Skończymy w piachu, choć na co dzień wolimy o tym nie myśleć.
Im człowiek starszy, tym lepiej widzi, że jest istotą przygodną i kruchą. Zabłyśnie na nieboskłonie niby spadająca gwiazda i zgaśnie.
Smutne to, ale prawdziwe...
06.02.2008 :: 13:06
Komentuj (0)
Będzie kolorowo
Wiosna coraz bliżej, więc już wkrótce — jak trafnie mniemam — zrobi się cieplutko i wesolutko. I pewnie nabiorę przemożnej ochoty, żeby wyfrunąć gdzieś w świat. Ten jest ciekawszy w żywszych barwach. Póki co zajmuję się więc pracami, które nie wymagają częstego wychodzenia z mieszkania, podnoszenia kołnierza kurtki i wpatrywania się w tchnące smutkiem i pobladłe z braku słońca twarze przechodniów. Lubię w przerwach między innymi zajęciami robić strony internetowe, zatem kreować światy kolorowe i tchnące optymizmem. Ta, nad którą obecnie siedzę jest utrzymana w dość oryginalnej konwencji. Ciemne tonacje, ale nie odpychające. To mieszanina jasnożółtego, dojrzałej pomarańczy i bardzo ciemnego brązu.
...> 11.02.2008 :: 11:03
Komentuj (0)
Trzynastego
Mamy trzynastego, pechowy dzień. Na szczęście, to nie piątek, tylko środa. Niebo jest ponure, szaropopielate, bez śladu błękitu. Temperatura utrzymuje się poniżej zera, ale nie ma śniegu, więc czarne kikuty drzew straszą za oknem. Przy takiej pogodzie człowiek wydaje się nie mieć żadnego punktu odniesienia i odnosi wrażenie, że zawisł gdzieś w próżni. Nawet jeśli siedzi przy komputerze i wpatruje się niewidzącym wzrokiem w rozgrzaną słońcem plażę na ekranie i palmy na Bahamach.
Krótko mówiąc, naprawdę niewesoło. Jednak nie jestem pesymistą. Jutro walentynki, więc wszystko się zmieni...
13.02.2008 :: 10:32
Komentuj (0)
Biedronka
Pierwszą biedronkę zauważyłem dziś na oknie. Zatem to prawda, wiosna wróci! Wróci, wróci, wróci! Należy zaufać siłom natury...
17.02.2008 :: 11:32
Komentuj (4)
A tak się zaczyna dziewiąty rozdział...
Jego niesforne pannice napadła ochota, by wyrwać się na orbitę okołodiańską, więc osamotniony snuł się po willi i niemrawo zaglądał w różne kąty. Jeśli ktoś chciał wcielić się w rolę supermana, a przy tym koniecznie zaznać smaku kosmicznej przygody, mógł postarać się w magazynach stacji orbitalnej o porządny kombinezon kosmiczny oraz długą elastyczną linę i poharcować w zimnej próżni. Nie protestował, kiedy nieposkromiona Iryda ni stąd ni zowąd wyskoczyła z tym zwariowanym pomysłem. Jeżeli jednak sądził, że ma przed sobą dzień laby i że może do wieczora — jak za młodzieńczych lat — zbijać bąki, to poważnie się mylił.
Dostał elektroniczną przesyłkę z Ziemi. Spakowane nagranie było od stryjenki, ale żeby je uruchomić, musiał przebrnąć przez labirynt wyrafinowanych zabezpieczeń. Kiedy już się z tym uporał, Alice Dupont wyświetliła się przed nim w całej okazałości. Siedziała w swoim salonie przy trzaskającym skrami kominku w eleganckiej ciemnej sukni, wkładanej na uroczyste okazje. Była strasznie przejęta i do głębi poruszona, co od razu rzuciło mu się w oczy, i pewnie dlatego nie bawiła się w żadne zwyczajowe wstępy i powitania. Mówiła konspiracyjnym szeptem.
23.02.2008 :: 08:44
Komentuj (0)
Zadanie domowe
Napisz krótkie opowiadanie, posiłkując się poniższymi zwrotami.
Albo rybki, albo akwarium.
Co jest z twoją narzeczoną?
Wyszła za mąż.
Nie strzelaj do mojego portretu.
Jak one to robiły, że miały jedwabiście gładkie pięty?
Zajrzał w głębię jej brązowych oczu.
Otaczają cię cząsteczki powietrza.
To się może źle skończyć.
28.02.2008 :: 16:56
Komentuj (2)