EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA

M E N U

O mnie

Home
2019
2018
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005
2004

Kategorie
Recenzje filmowe(15)
A jeśli jutra nie będzie(36)
Obcy z Alfy Centauri(17)
Hegemone(13)
Bunt androidów(47)
Enbargonki (49)
Hurysy z katalogu(40)
Syreny z Cat Island(8)
Zdrada strażnika planety(23)
Imprezy kulturalne(83)
Publikacje(37)
Cztery pory roku(30)

Starsze wpisy
2002-2004
blog.guziakiewicz.vxm.pl


Strony autora
guziakiewicz.pl
guziakiewicz.vxm.pl
e.guziakiewicz.pl


Fantastyka
w świecie iluzji sf
podróże sf
fantasy
mikropowieści sf


Nastolatki
nastolatkom
randka
savoir-vivre
wakacje w Izraelu
z oazą na ty
szukanie Boga


Inne blogi
Ryszard Hop
Wiesław Hop
Edward Bolec
Justyna Żelazo
Joanna Duszkiewicz
Andrzej Talarek
Zbigniew Michalski









Gdy główny bohater się wkurza...


fragment powieści SF „Enbargonki”

      Wróciłem myślami do Jacqueline i Daisy. Te odlotowe laski zaczynały deptać mi po odciskach. Zbyt pewnie się tu czuły i dawały mi się we znaki, co nie wróżyło niczego dobrego.
      Pojąłem, że mam ochotę coś zniszczyć, ale nic nie wpadło mi w ręce. Ogarnęła mnie żądza mordu i najchętniej bym je zatłukł.
      — Obrzydliwe tarantule, miarka się przebrała! — zgrzytnąłem wkurzony. — Nie ujdzie wam to na sucho, jeszcze nikt mnie tak nie upokorzył, wredne suki! Odbiło wam, czy co? W dupach wam się poprzewracało! — zrobiłem się czerwony na twarzy i zacisnąłem pięści. — Nie dam się wziąć za mordę, nie wsiądziecie mi na kark, nie ma mowy, zwalniam was! — nienawistnie rzucałem pod ich adresem. — Już po was, żmije! Macie szlaban, zero seksu, rozwodzimy się! — burczałem. — Nie polecicie ze mną na Ziemię, choćbyście błagały mnie na kolanach. Pozbądźcie się złudzeń. Możecie jęczeć i skamłać. Słowem się nie odezwę. Rozstajemy się. Na zawsze!..
      Były to groźby na wyrost, bowiem nie byłbym w stanie uczynić im krzywdy, tym niemniej przyniosły mi ulgę. Musiałem pozbierać się, ochłonąć i uspokoić. Pieniłem się jeszcze przez chwilę, a potem ruszyłem z powrotem.

01.02.2017 :: 09:30
Link |  | Enbargonki


Promocja tomiku poezji


      Sobota, 4 lutego 2017 r. Jestem na spotkaniu Stowarzyszenia Literackiego „Słowo” w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Mielcu. Stefan M. Żarów promuje swój tomik wierszy „Itaka Odyseusza”. Śpiewa Klaudia Litwin.
      Stefan M. Żarów pracuje w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie. Jest wicedyrektorem tej placówki. Jest to już kolejny wydany przez niego tomik poezji. W przygotowaniu ma następne.



04.02.2017 :: 20:30
Link |  | Imprezy kulturalne


W zbrojowni Daisy


fragment powieści SF „Enbargonki”

      Wróciliśmy przed obiadem z wyprawy do podnóża gór. Mieliśmy jeszcze trochę czasu, więc Daisy pokazała mi swoją zbrojownię. Wbrew temu, czego się spodziewałem, jej zabawki nie wyglądały groźnie. Oglądałem je, jedna po drugiej, a ona objaśniała mi, do czego która służy. Skonstruowano je tak, aby ukryć ich prawdziwe przeznaczenie i posiadaną moc. Nie należało jednak wątpić w ich skuteczność.
      Leżało tu co prawda kilka karabinków różnej wielkości, które podnosiłem, przymierzając się do strzału, jednak przeważały drobniejsze utensylia. Jej arsenał był typowo damski i przypominał witrynę sklepu z galanterią i biżuterią. Brałem do rąk zabójcze bransoletki, broszki, paski, wstążki, niewielkie torebki, rękawiczki i inne czarujące drobiazgi. Starałem się zachować ostrożność, nie chcąc, by mi coś strzeliło w palcach.
      — Zabawne gadżety — mruknąłem, godząc się, że są niebezpieczne.
      — Te śmiercionośne cudeńka odwołują się do konwencjonalnych rozwiązań, znanych również na twoich planetach — rzekła. — Upakowano je jednak wymyślną enbargońską elektroniką. Tym niemniej ciekawsze od nich są środki, wykorzystujące zaawansowaną nanotechnologię. Dalej mam takie cacka — pociągnęła mnie pod przeciwną ścianę. — Chcę ci pokazać inteligentną chmurę — uniosła z dumą złoty wisiorek na łańcuszku. — Uważam ją za przeciekawy wynalazek. Zaraz ci ją wypuszczę.
      Medalion dyndał w jej rękach. Gdy otworzyła sekretnik, wydostała się z niego smuga dymu niczym z cudownej lampy Aladyna. Delikatna mgła nie rozmyła się jednak w powietrzu. Jej mikroskopijne drobiny zamieniły się w drobne pasemka, zbliżyły się do siebie i przeformowały w coś na kształt niegroźnie wyglądającej bańki mydlanej. Nie przypominała dżinna z „Baśni z tysiąca i jednej nocy”. Daisy wyciągnęła rękę i unoszący się balonik pociągnął wiernie za jej dłonią. Chwilę się nim bawiła.
      — Do czego to służy?
      — Oglądasz wyrafinowane nanoboty. Można wysłać taką chmurkę, dokąd się chce. Staną się przeźroczyste, będą szpiegować i podsłuchiwać. Są zdolne obezwładnić i zabić. Działają podobnie jak broń, której użyliśmy przeciw tyranozaurom, czyli na zasadzie sprzężenia z mózgiem. Im ich jest więcej, tym trudniejsze zadania są w stanie wykonywać. W dużej ilości mogą stanowić poważne zagrożenie nawet dla całej planety.
      Zaczynałem wreszcie wierzyć, że Daisy jest specem od mokrej roboty. Była twardzielem, posługującym się niezwykłymi środkami rażenia. Posiedziałem chwilę w jej pracowni, a potem udałem się do siebie.


10.02.2017 :: 10:30
Link |  | Enbargonki


Wieczór autorski Joanny Kłaczyńskiej


      Czwartek, 16 lutego 2017 r. Uczestniczę w wieczorze autorskim Joanny Kłaczyńskiej. Promuje ona swój tomik poezji „Sen ci swój opowiem”. Spotkanie, zorganizowane przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Mielcu i Stowarzyszenie Literackie „Słowo” w Mielcu, odbywa się w Cafe Kredens przy ul. Głowackiego.


16.02.2017 :: 21:00
Link |  | Imprezy kulturalne