Horror
Byłem na filmie "Smakosz 2". To taka sobie nieskomplikowana "bajka" o odradzającym się potworze, żywiącym się ludźmi. Będące skrzyżowaniem człowieka i nietoperza nienasycone monstrum wybiera i pożera kolejne ofiary.
"Najesz się strachu!" — obiecują twórcy filmu. Strachu się nie najadłem, bo niby czego się bać w kinie. Niemniej przyjrzałem się ciekawie zarysowanemu portretowi amerykańskiego nastolatka. To jest studium lęku. Film pokazuje z pozoru obytych i pewnych siebie młodzików, którzy w obliczu zagrożenia kompletnie tracą głowy, totalnie się kompromitując. Najprymitywniejsze reakcje, utrata zdolności racjonalnego myślenia, zero autokontroli, najniższe instynkty i emocje...
Ale sobie reżyser sobie poużywał — zwłaszcza na chłopakach. Chyba za bardzo ich nie lubi... A może po prostu takie jest — niestety — w sporej części dumne z siebie młode pokolenie?
Tak napisali inni:
grease
polecam "funny games" jeśli chcesz się najeść strachu... tutaj zobaczysz jak to ludzie sobie używają
23.10.2004 :: 00:10 :: 83.29.36.22
supergirl
a ja Tobie polecam 'nudę w brnie'
21.10.2004 :: 12:23 :: cpf195.neoplus.
cicha_nadzieja
Być może...
20.10.2004 :: 21:32 :: pj116.katowice.
eddie
no, wiesz, gdybyś siedziała obok, to bym się tak nie bał...
19.10.2004 :: 21:44 :: neptun.czajen.p
diana
ta pewnie srales w gaciochy... ;P
19.10.2004 :: 19:39 :: us254.internetd
|
Wróć |