EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







Życzenia noworoczne


Szczęśliwego Nowego Roku!
Happy New Year!
Ein glückliches Neues Jahr!
Felice Anno Nuovo!
Felix sit Annus Novus!


01.01.2018 :: 00:00
Link | Komentuj (0) | Główna


Monogamia i poligamia


      Temat to drażliwy, ale myślę, że mogę go podjąć. Poligamią, czyli wielożeństwem, a ściśle biorąc poligynią, zatem związkiem jednego mężczyzny z kilkoma kobietami, interesowałem się w ostatnich latach przy okazji pisanych powieści science fiction. W „Hurysach z katalogu” główny bohater nabywa w firmie Body Perfect dwa klonoandroidy do uciech cielesnych. W powieści „A jeśli jutra nie będzie” poligynia pojawia się w związku z totalnym zagrożeniem gatunku ludzkiego. W „Enbargonkach”, których akcja toczy się w Układzie Słonecznym w dalekiej przyszłości, poligynia jest prawnie zalegalizowana.
      A jak to jest obecnie? Islam dopuszcza posiadanie kilku żon, choć i tutaj pojawiają się ograniczenia. W Maroku można mieć dwie żony, ale pod warunkiem, że pierwsza wyrazi notarialną zgodę na drugą.
      W kulturze zachodniej, wyrosłej z chrześcijaństwa, dopuszczalne są jedynie małżeństwa monogamiczne. Nie jest to jednak monogamia konsekwentna, w czystej postaci, ale monogamia następcza, zwana też seryjną. Oznacza to, że można mieć wiele żon lub wielu mężów, ale nie jednocześnie, czyli w tym samym czasie, lecz po kolei.
      W prawie cywilnym wystarczy rozwód. Po rozwodzie mężczyźnie wolno pojąć następną żonę, a jego byłej żonie — kolejnego męża. W prawie kościelnym mężczyźnie wolno pojąć drugą żonę, gdy umrze pierwsza, lub gdy uzyska kanoniczne stwierdzenie nieważności swego pierwszego małżeństwa. Podobnie kobiecie.
      W ten sposób można mieć legalnie w życiu wielu mężów i wiele żon. W związku z tym pojawia się pytanie: Czy my się przypadkiem nie oszukujemy? Czy naprawdę żyjemy w społeczeństwie monogamicznym? Ponoć z badań naukowych wynika, że natura ludzka jest umiarkowanie poligamiczna. Oczywiście, to tylko wierzchołek góry lodowej, zważywszy multum związków nieformalnych w najrozmaitszych konfiguracjach.
      To wszystko nie znaczy, że monogamia nie jest atrakcyjna. Marzymy przecież od najmłodszych lat o jednym partnerze czy jednej partnerce na całe życie.


14.01.2018 :: 20:00
Link | Komentuj (0) | Główna


Dlaczego one na niego lecą?


fragment powieści SF „Enbargonki”

      Miała rację. O sprawach sercowych nie było łatwo deliberować, tym niemniej się żachnąłem.
      — Nie picuj. Mów prawdę! Rewelacyjne babki z kosmosu i mało pociągający facet z Ziemi… Cóż to za układ? Jestem aż tak atrakcyjny? Spełniam wasze marzenia? Nie chce się wierzyć!
      Zrobiła wielkie oczy.
      — Uważasz, że łżę? O czym tu mówić? — zdziwiła się, nie spuszczając ze mnie wzroku. — Przecież nie brakuje ci atutów. Potrafisz dostosować się do każdej sytuacji, stawiasz czoło wyzwaniom i nigdy się nie załamujesz — wyjaśniała. — Należysz do wyjątkowych twardzieli. Takich przebojowych mężczyzn rzadko się spotyka, nie są na pęczki. I dlatego stałeś się jednym z nas. Nie dostałbyś nowego ciała, gdyby nasi mentorzy nie uznali, że na nie zasługujesz — perorowała. — Wierz mi, spełniasz nasze marzenia — kurczowo ścisnęła mi rękę. — Uczłowieczone Enbargonki lecą na facetów, którzy sobie radzą w naszym niezwykle złożonym świecie. Ty zaś odnajdujesz się w nim bez trudu, jakbyś się urodził w Galaktyce Andromedy. Wszechświat jest wielki, a my żyjemy na styku różnych ras kosmicznych. — Na chwilę zamilkła. — Z czasem przekonasz się, że jesteś dokładnie taki, jak mówię. Na naszą miarę. I że nie biorę cię pod włos. Mamy prawo szaleć za tobą.
      — Widocznie męczy mnie kompleks niższości, bo ta gadka do mnie nie trafia. Ni w ząb tego nie rozumiem.
      — Możesz, Williamie, mieć trochę racji, bowiem twoje samooceny wykształciły się w niesprzyjających okolicznościach. Życie nie głaskało cię po głowie. Nie potrafisz więc skupić się na posiadanych zaletach. Ale to ci przejdzie. Gwarantuję! Musi upłynąć trochę czasu, byś przestał widzieć siebie w krzywym zwierciadle. Dysponujesz mocą, masz ją w sobie i wcześniej czy później zaczniesz się nią posługiwać!
      Nie należało wiercić jej dziury w brzuchu. Pewnie miała rację. Widziała cnoty tam, gdzie ja wady. Skrzywiłem się i dałem sobie z tym spokój.

22.01.2018 :: 16:20
Link | Komentuj (0) | Enbargonki


Wiosna coraz bliżej


      Zimy ubywa, więc zaczynamy już myśleć o wiośnie. Kiedy nadejdzie? Nie tak szybko. Według meteorologów cieplej ma zrobić się dopiero pod koniec lutego. Słupek rtęci pokaże wtedy od 5 do 10 °C. Prawdziwa wiosna jednak zawita do nas dopiero w drugiej połowie marca.
      Nie pozostaje więc nic innego, jak cierpliwie czekać. I umilać sobie czas przeglądaniem wiosennych kreacji.


01.02.2018 :: 08:00
Link | Komentuj (0) | Pory roku


W SOKiS w Chorzelowie


      Sobota, 3 lutego 2018 r. Jestem w Samorządowym Ośrodku Kultury i Sportu w Chorzelowie na spotkaniu autorskim Joanny Duszkiewicz, która promuje swą drugą powieść, zatytułowaną „Upadek”.
      Podziwiam tę młodą utalentowaną autorkę. Jest pełna uroku, miła i życzliwie nastawiona do otoczenia, bardzo żywa i pełna energii, a co się z tym wiąże — niezwykle operatywna i przedsiębiorcza.

      Więcej na stronie Ośrodka Kultury zobacz »».


03.02.2018 :: 21:00
Link | Komentuj (0) | Imprezy kulturalne


Nowe oblicze Greya


      Jako że lubię kończyć to, co zacząłem, wybrałem się na trzecią część przygód Christiana i Any. Przy okazji muszę się przyznać, że wprawdzie obejrzałem część pierwszą, o czym pisałem na ownlogu w 2015 r. (Pięćdziesiąt twarzy Greya), ale nie widziałem drugiej. Ale chyba dużo nie straciłem. Na początku trzeciej części bohaterowie się pobierają.
      Wychodzi się jednak z kina z niejakim przekonaniem, że to, co dzieje się po ślubie jest wyjątkowo nudne. Ale trudno się temu dziwić, wszak ponoć życie większości żonatych mężczyzn upływa w cichej rozpaczy. Po latach przygód miłosnych muszą wytrwać w związku z jedną kobietą. Mój profesor teologii moralnej na KUL-u żartował, że małżeństwo przypomina wieżę, do której wszyscy chcą się dostać, a gdy już tam się dostaną, próbują z niej się wyrwać. Większość zabawnych historii literackich kończy się na ślubie („I ja tam byłem, miód i wino piłem”) i rzadko kiedy autorzy mają odwagę opisywać dalsze losy bohaterów. Nie należało się więc spodziewać rewelacji, jeśli już poszło się do kina na tę produkcję.
      Zdaniem recenzentów film ratuje wątek kryminalny. Co nie znaczy, że nie ogląda się go z przyjemnością. Wrażenie robi świat bogatych ludzi, których stać na wygodne życie, luksusowe prywatne samoloty i ciekawe podróże.


17.02.2018 :: 09:31
Link | Komentuj (0) | Recenzje filmowe


Promocja „Dygresji”


      Piątek, 16 lutego 2018 r. W Państwowej Szkole Muzycznej w Mielcu odbywa się promocja pierwszego numeru „Dygresji”, rocznika Mieleckiego Towarzystwa Literackiego. W obszernym numerze znalazł się fragment mojej ostatniej powieści „Enbargonki”.

» Edward Guziakiewicz, Enbargonki (fragm. powieści science fiction), Dygresje. Mielecki Rocznik Literacko-Kulturalny, nr 1 (2017), s. 124-129.

      W numerze zamieszczono również recenzję mojej powieści „A jeśli jutra nie będzie”, zatytułowaną „Po wielkim wstrząsie…”, pióra Justyny Żelazo.

» Justyna Żelazo, Po wielkim wstrząsie, Dygresje. Mielecki Rocznik Literacko-Kulturalny, nr 1 (2017), s. 100-101.


18.02.2018 :: 17:30
Link | Komentuj (0) | Publikacje