EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







W zimowej atmosferze


      Sobota, 5 stycznia 2019 r. Zbierająca się w Cukierni u Borowskiej przy Al. Niepodległości 5 Mielecka Grupa Niezrzeszonych Prozaików rozpoczyna nowy rok swojej działalności. Spotkanie jest poświęcone młodemu mieleckiemu prozaikowi, poecie i reportażyście Piotrowi Durakowi. Lektorki czytają fragmenty jego powieści „Ostatni rok”. Występują zespoły Senior Show oraz Duo Relax i Marek Utracki.
      Po oficjalnym spotkaniu toczy się dyskusja na temat planów wydawniczych MGNP.

Relacja na Youtube


05.01.2019 :: 21:00
Link |  | Imprezy kulturalne


Opłatek literacki


      Sobota, 12 stycznia 2019 r. Jestem na opłatku literackim ZLP w Osiedlowym Domu Kultury „Tysiąclecie” w Rzeszowie przy ul. Kochanowskiego. Z Mielca są ze mną dwaj inni członkowie ZLP, Zbigniew Michalski i Andrzej Talarek. Są reprezentowane grupy literackie z Podkarpacia.
      Opłatek ubarwia swymi występami kapela ludowa z Niebylca kierowana przez Wiktora Bochenka. Dzielimy się opłatkiem, czytamy wiersze. Program jest bogaty, więc spotkanie trwa prawie trzy godziny.

12.01.2019 :: 20:30
Link |  | Imprezy kulturalne


Z prac nad „Hegemone”


      Wróciłem późną jesienią do mikropowieści „Hegemone”, którą napisałem w pierwszej połowie 2018 roku. Ściśle biorąc w marcu, bo utwór powstał bardzo szybko, dosłownie w ciągu miesiąca. Uznałem, że to i owo należy poprawić. W efekcie przybyło ze 20 stron znormalizowanego maszynopisu. I taka pełniejsza wersja jest obecnie dostępna.
      Ustami bohaterów forsuję tezę, że za ewolucję organiczną na Ziemi i na Hegemone odpowiada genialny przybysz z innego wymiaru kosmosu. Oczywiście, to czysta fantazja, fikcja literacka, a nie prawda naukowa.

hegemone.guziakiewicz.vxm.pl
e.hegemone.guziakiewicz.vxm.pl


21.01.2019 :: 09:48
Link |  | Hegemone


W centrum Wszechświata


      W związku z mikropowieścią „Hegemone” nasuwają mi się pewne uwagi, dotyczące ewolucji. Ale po kolei. W starożytności uważano, że Ziemia znajduje się w centrum Wszechświata, a wszystkie ciała niebieskie, Słońce, Księżyc i gwiazdy krążą wokół niej. Później jednak nauka rozprawiła się z geocentryzmem i antropocentryzmem. Obiegająca Słońce Ziemia „powędrowała” na dalekie peryferia Galaktyki Drogi Mlecznej. Tym samym człowiek utracił swą wyjątkową pozycję w kosmosie, zredukowany do roli niewiele znaczącej mrówki w mroźnych pustkach Wszechświata. Czy jednak naprawdę rozprawiono się z geocentryzmem?
      Przyjrzyjmy się zjawisku ewolucji organicznej. Otóż nie do końca jest ona składową materialnego świata. „Ewolucja świata organicznego nie jest naturalną kontynuacją ewolucji świata fizycznego — tłumaczy George Wilson w „Hegemone”. — To całkowicie odmienny proces, nie dający się wytłumaczyć budową materii. Jedno z drugiego nijak nie wynika. Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że martwe pierwiastki muszą się zamienić w coś żywego. Organizmy żywe pojawiają się tylko w nielicznych punktach wszechświata, a przykładem jest nasza Ziemia. Tworzą się niewielkie wysepki życia w nieogarnionych przestrzeniach martwego kosmosu. Nie wiadomo skąd, nie wiadomo po co!”
      Z racji ewolucji biologicznej Ziemia jest nadal w centrum Wszechświata. Jest absolutnie wyjątkowa z powodu swej przyrody. Nie udało nam się bowiem dotąd odkryć w kosmosie planety, na której powtórzyłyby się znane nam i wręcz nieokiełznane procesy rozwoju organizmów żywych i rozwoju świadomości. To fenomen, przed którym cały kosmos musi paść na kolana.
      Oczywiście, można zbagatelizować ten punkt widzenia. I uznać, że życie organiczne jest tylko szkodliwą pleśnią, chorobową naroślą, szkodzącą matematycznemu pięknu Wszechświata.

***


      Co nie znaczy, że cenimy ten skarb, jakim jest przyroda i że potrafimy uszanować wyjątkowość Ziemi. „Jak pięknie by mogło być, Ziemia jest wielką Jabłonią — śpiewa Halina Frąckowiak. — Starczy owoców, wystarczy cienia, Dla tych, co pod nią się schronią. (…) Wśród krwi, pożogi toczy się gra, Codziennie jest Sąd Ostateczny, Tu mądrość świata na nic się zda, Musimy znów stać się dziećmi.” (tekst Jonasza Kofty)


29.01.2019 :: 13:06
Link |  | Hegemone


W Łojczykówce


      Sobota, 2 lutego 2019 r. W siedzibie Mieleckiego Towarzystwa Literackiego odbywa się promocja drugiego numeru „Dygresji”, rocznika literacko-kulturalnego. Sala pełna. Są prezentowane utwory z tego tomu. Fragment mojej mikropowieści „Hegemone. Myśląca planeta” czyta Janusz Pacholec.


03.02.2019 :: 08:30
Link |  | Imprezy kulturalne


Szlifowanie tekstu


      Praca nad tekstem wymaga stosowania różnych metod, a obejmuje m.in. dodawanie drobnych uzupełnień. A oto ostatnio wklejone do „Hegemone”:

• Były hojnie obdarzone przez naturę i oślepiały swoją urodą.
• Jeżeli się wstydziły, to nie chciały tego okazać.
• Otaczała ją aura egzotycznej zmysłowości.
• Na razie nie goniły mnie wspomnienia.
• Oczywiście, nie spodziewano się cudów i zdarzało się, że brała górę niezgodność charakterów.
• Omijałem ją szerokim łukiem, świadomy tego, że na pewno jej nie dostanę. Za wysokie progi.
• Nadeszła wiekopomna chwila!
• Przyfrunęła do mnie jak na skrzydłach i ze szczęściem na twarzy położyła mi dłoń na ramieniu.
• Nie spodziewałem się takiego daru losu.
• Ujmująco ekscentryczny o nieco arystokratycznych manierach.
• Pilot zboczył z trasy, wyświetlającej się na ekranie i zafundował nam lot widokowy nad powierzchnią morza.
• Posłuchała brzuchomówcy.
• Pojąłem, że następnym razem muszę mieć ze sobą podręczny translator. Były takie w magazynach z figlarnym hasłem reklamowym „Z nami żaden język nie jest obcy”.
• Urocze dzikuski rozkołysały moje serce.
• Nie mogłem wyrwać się z jej objęć.
• W dzień powściągliwa i kryjąca swój ognisty temperament pod maską opanowania i chłodu, w nocy zamieniała się w prawdziwą terrorystkę.
• — Nie pękaj! Przecież jesteśmy po twojej stronie — George usiłował mnie uspokoić.

I tak dalej...

09.02.2019 :: 10:04
Link |  | Główna


Recepta na zdradę małżeńską


fragment utworu SF „Hegemone. Myśląca planeta”

      — Byliśmy dziś na powierzchni — zauważyłem.
      — Wiem. Mam nadzieję, że nie zgrywałeś chojraka i przeszedłeś przez śluzę? I przez kabinę dezynfekcyjną?
      — Jak najbardziej — stuliłem uszy. — Emily nas przebadała.
      — To dobrze. Podobno odkryliście tubylcze plemię?
      Pojąłem, że w tym małym światku nie da się ukryć niczego. Postanowiłem więc zagrać w otwarte karty.
      — Trafiliśmy na wioskę amazonek, same młodziutkie kobiety. Jedna przykleiła się do mnie…
      Rosemary zlustrowała mnie z uwagą. W jej cudnych oczach zamigotał lęk. Nie dodałem, że szczenięca bogini z buszu wstrząsnęła całym moim światem i że omal nie straciłem dla niej głowy, bo nie chciałem posuwać się za daleko w swych żałosnych wyznaniach.
      Moja żona nie była nierozgarnięta i w mig się połapała, co się święci.
      — No, nie! Mówisz serio? Chyba mnie nie zdradzisz? A może już to zrobiłeś, misiaczku? I to tuż po nocy poślubnej? Ładnie to tak?
      — Nie obawiaj się, do niczego nie doszło — skwapliwie zapewniłem. — Jednak nie mamy wpływu na ich ryty i zwyczaje. Te suczki są jak młódki z Tahiti, z czasów, kiedy docierali tam pierwsi biali żeglarze, niepohamowane i gotowe na wszystko. Trudno przewidzieć, co się jeszcze stanie.
      Ciężko westchnęła. Podano drugie danie. Oferowano ziemniaki purée z kotletami drobiowymi i sałatką. Wertowała nadal ten śliski temat.
      — Muszę sprawdzić, co mam w instrukcji — smętnie rzekła. — Bo podobno podpisałam, że zgadzam się na zdradę małżeńską. Pod warunkiem, że będzie ona służyć dobru misji.
      Zbladłem z wrażenia. Uczepiłem się tej myśli jak tonący brzytwy. Czyżby Rosemary znalazła wyjście z impasu?
      — Ja też podpisywałem coś takiego? Cholera, lepiej tego nie czytać — obłudnie wymamrotałem.
      Usiłowała się opanować. Nie mogła okazywać słabości, to nie leżało w jej naturze. Strzeliła wzrokiem na obie strony. Wszyscy byli zajęci swoimi sprawami i nikogo nie obchodziło, co dzieje się z naszym małżeństwem, które nagle znalazło się na krawędzi.
      — Spoko, Harry, na pewno nie będę urządzać ci awantur — zaznaczyła. Trzymała fason i była gotowa do miłosnych poświęceń. — Nie będę cię dręczyć, ani ci tego wypominać. Nie cierpię zatargów i scysji. Są poniżające. Jesteśmy przecież cywilizowanymi ludźmi. Jednak dobrze, że mnie ostrzegłeś, kochany, nie zniosłabym śmiechu za plecami — z samozaparciem dokończyła.
      Przeszło mi przez myśl, że moja Rosemary ma zadatki na idealną żonę, wyrozumiałą i umiejącą przymknąć oczy na nieobliczalne wyskoki męża. Nie znałem jej jeszcze od tej strony. W ogóle słabo ją znałem.
      — Jesteś rewelacyjna i nie przeskoczy cię żadna nimfa, ani stąd, ani stamtąd — solennie zapewniłem. — Nie ma piękniejszej i mądrzejszej kobiety na Demostenesie — uderzyłem w wysokie tony.
      — Wiem. — Przyjęła to za dobrą monetę. Była najpiękniejsza i najmądrzejsza. — I pamiętaj, że też mi na tobie bardzo zależy. Nie zamierzam zamieniać cię na innego faceta. Tak czy siak, Harry, dobrze robisz, że grasz w otwarte karty. Nie powinno nas nic dzielić — wyznała.
      Nie byłem jednak do końca szczery. Pojąłem, że chcę mieć i seksowną Rosemary, i zjawiskową turkawkę z buszu. Dłubałem widelcem w talerzu. Czy dawało się to pogodzić? Walczyłem z pokusą. Prawdę mówiąc, wcale z nią nie walczyłem, jakby mój wybór był od dawna przesądzony. Co się za tym wszystkim kryło?


21.02.2019 :: 10:54
Link |  | Hegemone


Z zieloną kłódką


      Prawie wszystkie moje strony internetowe są zabezpieczone certyfikatem Let's Encrypt, zatem mają adresy zaczynające się od https. Symbolem takich stron jest niewielka zielona kłódka, dotąd kojarząca się z witrynami banków czy dużych sklepów internetowych. Powszechne szyfrowanie połączeń to nowy światowy trend, wspierany przez Google.

Zobacz:
https://guziakiewicz.pl
https://guziakiewicz.vxm.pl
i inne.

01.03.2019 :: 20:00
Link |  | Główna


20. spotkanie literackie


      Sobota, 2 marca 2019 r. Jestem na 20. spotkaniu Mieleckiej Grupy Niezrzeszonych Prozaików. Tym razem w Cukierni u Borowskiej w Mielcu jest promowana wydana drukiem debiutancka mikropowieść „Dziennik porywacza gwiazd” piętnastoletniej Łucji Polewskiej. Zaskakuje dojrzałość twórcza tak młodej autorki. Zapowiada ona kolejną część tego utworu.
      Magdalena Betleja, reżyser w SCK w Mielcu, przypomina o moim dramacie „Szukanie Boga”, który ma być wkrótce wystawiony. Premierę przewidziano na 29 maja. Już teraz zapraszam do Domu Kultury wszystkich chętnych obejrzenia spektaklu!

Relacja na Youtube
W Tygodniku KORSO

03.03.2019 :: 08:58
Link |  | Imprezy kulturalne


W Łojczykówce


      Sobota, 9 marca 2019 r. Jestem na spotkaniu Mieleckiego Towarzystwa Literackiego. Bohaterem wieczoru autorskiego jest Stefan M. Żarów, promujący tomik poezji „Kurtyna kolorowych szkieł”. Autor ciekawie opowiada o swej drodze twórczej, a jego wiersze czytają Barbara Augustyn i Anita Róg. Toczy się ożywiona dyskusja. Spotkanie ubarwia występ duetu gitarowego PSM im. M. Karłowicza w Mielcu.

10.03.2019 :: 08:23
Link |  | Imprezy kulturalne


Walne w Rzeszowie


      Sobota, 23 marca 2019 r. Jestem na walnym zebraniu sprawozdawczo-wyborczym Związku Literatów Polskich Oddziału w Rzeszowie. Wybierane są nowe władze na kolejną czteroletnią kadencję. Prezesem zostaje Mirosław Welz z Iwonicza-Zdroju. Moi dwaj koledzy z Mielca też trafiają do władz: Zbigniew Michalski — do zarządu (skarbnik) i Andrzej Talarek — do sądu koleżeńskiego.

24.03.2019 :: 08:04
Link |  | Imprezy kulturalne


21. spotkanie literackie


      W sobotę 6 kwietnia 2019 r. w Cukierni u Borowskiej odbyło się kolejne spotkanie mieleckich prozaików. Było poświęcone najnowszej powieści fantasy Katarzyny Łysoń, noszącej tytuł „Tajemnica Księgi”. O talencie młodziutkiej mieleckiej autorki już pisałem przy okazji promocji „Tęczowego Kryształu”. Świetny styl i doskonale opanowany warsztat prozatorski.

07.04.2019 :: 09:23
Link |  | Imprezy kulturalne


„Szukanie Boga” w SCK w Mielcu


     Spektakl „Szukanie Boga” w wykonaniu grupy teatralnej „Antrakt” Domu Kultury SCK — 29 maja, godz. 18.00.
     Bilety w cenie 12 zł do nabycia w kasie kina Galaktyka (dni robocze od godziny 12.00, w soboty i niedziele — godzinę przed seansem kinowym, w środy — kasa nieczynna).

* * *


     Spektakl „Szukanie Boga” przygotowała Magdalena Betleja wraz z młodzieżą z grupy teatralnej „Antrakt”. Spektakl powstał w oparciu o dramat pod tym samym tytułem, którego autorem jest mielecki pisarz Edward Guziakiewicz. Sztuka opowiada o problemach młodych ludzi, ich relacjach — przyjaźni, pierwszym uczuciu… Jednym z ważnych pytań, jakie sobie zadają jest też to o sens wiary.


04.05.2019 :: 08:13
Link |  | Imprezy kulturalne


George nazwał ją Hegemone...


fragment utworu SF „Hegemone. Myśląca planeta”

      Dotarliśmy do układu solarnego, mającego planetę podobną do Ziemi. Krążyła w ekosferze gwiazdy, żółtego karła, parametrami zbliżonego do naszego Słońca, tętniła życiem i zdawała się na nas czekać. George nazwał ją Hegemone, odwołując się do jednego z maleńkich księżyców Jowisza, noszącego takie miano, ale i tym samym do mitologii greckiej.
      Księżyc ochrzczono imieniem jednej z Charyt, córek Zeusa. Greckie Charyty, a rzymskie Gracje były boginiami wdzięku i radości. Przepadały za zabawą, muzyką i tańcem. Patronowały sztukom pięknym i rękodziełu. Ile ich było? Trudno dociec. Ateńczycy czcili Hegemone, więc lądując tutaj mogliśmy poniekąd pójść ich śladami. Oczywiście, to wszystko pół żartem, pół serio. Bo przecież nie mitologia decydowała o tym, że parliśmy w gwiazdy i szukali globów do zasiedlenia.

20.05.2019 :: 08:27
Link |  | Hegemone