KOMENTARZE
 



Co to jest ekscytoza?


      Jak starych znajomych przyjął ich poufale w zaciszu domowego niby-sanktuarium, dając tym samym subtelnie do zrozumienia, że darzy ich względami. To była sprzyjająca wróżba. Gdyby im się podwinęła noga, mogli liczyć na no, że stanie w ich obronie. Jak wszyscy Zelusowie, wyglądem przypominał sporawego pomarszczonego grzyba. Jego głowa rozszerzała się u góry, tworząc szeroki kapelusz. Duże brązowe oczy spoglądały otwarcie i szczerze.
      Pozwolił im usiąść. Przy ołtarzyku mocy paliła się wieczna lampka.
      — Mówicie zatem, że doszło do ekscytozy? — zapytał łagodnym śpiewnym głosem, który wydał się trochę nie pasować do jego topornej postury. Podciągnął szerokie rękawy purpurowej szaty. I nie czekając na potwierdzenie zaczął niespiesznie objaśniać — jakby po to, by udowodnić dwójce agentów, że przygotował się do pogawędki: — Ekscytoza jest stanem niebezpiecznego pobudzenia, któremu ulega organiczne otoczenie emitującego obiektu, szczególnie zaś istoty o silnie rozwiniętym systemie nerwowym, takie jak my, podatne na różne koniunkturalne wpływy. Kto nie zabezpieczy się, może stracić kontrolę nad sobą i wyczyniać różne cuda. Odkąd wiemy, że te silne oddziaływania telepatyczne są uchwytne — między innymi — na poziomie subprzestrzennym, odtąd analizując źródła emisji uwzględniamy również obiekty bardzo odległe. Zdaje się, że Kimi na jeden taki trafiła...
      Jenarekitka milcząco przytaknęła. Faktycznie, Eukalipanus orientował się, co zaszło. Miała nadzieję, że Mitos nie będzie wtrącać się do wywodu członka Najwyższej Rady, ale się pomyliła. Dowcipniś, musiał się popisać.
      — Dlaczego niebezpiecznego? Ekscytoza nie zawsze jest groźna — jej partner parsknął niecierpliwie, zabierając głos w najmniej odpowiednim momencie. — Wszystko zależy od tego, ku czemu zmierza silnie emitujący obiekt. Niekiedy wchodzą w grę godne pochwały intencje... — zerknął na pobladłą Kimi, która zrobiła wielkie oczy i wreszcie ugryzł się w język.
      Nie należało przerywać członkowi Najwyższej Rady.




Tak napisali inni:


eddie > diancia


co to ma być?
dużoDiancidużoDiancidużoDianci?

31.10.2004 :: 10:57 :: 212.160.233.101

diancia


;dDdDdD

27.10.2004 :: 17:44 :: 80.55.148.254

eddie


...ale to u kosmitów...
nowela ma w podtytule: z tamtej strony trójkąta bermudzkiego...

26.10.2004 :: 14:35 :: 212.160.233.101

Calineczka


Stan niebezpiecznego pobudzenia :)

26.10.2004 :: 12:14 :: 83.30.2.48



| Wróć |