KOMENTARZE
 



Na ostatni guzik...


      "Zamiast dopinać swoje życie na ostatni guzik, zacznij się nim po prostu cieszyć!" — przeczytałem na blogu Małej_Lady. Trudno nie przyznać jej racji. Należy myśleć nie tylko o bliźnich, ale i o sobie. Zresztą prawdziwa miłość bliźniego rozpoczyna się od miłowania samego siebie [św. Augustyn].
      A ja wiem, co dobre, chociaż ostatnio nie miałem szczęścia. Przez dwa kolejne dni pod rząd podawano mi porcje sernika, które nie za bardzo mi smakowały. Jakieś wyschnięte. Zmieniłem nawet cukiernię. Namiętna miłość do kurczaków nieco mi już przeszła. Omal nie skręcałem się z bólu na samą myśl o pieczonym drobiu. Ta chrupiąca skórka, te przyprawy, to niemal rozpływające się w ustach białe mięso...
      Eh, dziewczyny...




Tak napisali inni:


eddie


to aż tak źle?
nie wiedziałem...
współczuję...
:)

17.11.2004 :: 21:01 :: 212.160.233.101

Mala__Lady


do cukierni.. bardzo chetnie .. tylko z kim... no i jak ja sie tam pokaze z kolnierzem ortopedycznym:P

17.11.2004 :: 20:50 :: 83.16.116.154



| Wróć |