I po świętach...
Brak łącza internetowego w mieszkaniu ma — między nami mówiąc — sporo plusów. Przede wszystkim człek ma więcej czasu. Nie wisi na okrągło na GG. Dzięki temu ukończyłem nowelę "Przerwany lot" i zacząłem pisać kolejną, noszącą roboczy tytuł "Genesis". Ponadto przeszlifowałem dwa inne utwory science fiction.
"Przerwany lot" jest dostępny w sieci na hasło
...>, więc jeśli ktoś chce, mogę mu podesłać tajemnicze cyferki, które otwierają katalog. Chyba, że potrafi sam przełamać zabezpieczenia...
Pozdrawiam jeszcze raz wszystkich, życząc udanej zabawy sylwestrowej. Szczęśliwego Nowego Roku!
Tak napisali inni:
hannah
tak! mnie też się udało 3 dni (no bo kto widział czatowanie na rekolekcjach na G.Św.Anny?!?!) heh za bardzo się przywiązałam. nie wiem tylko, czy do kompa,czy do LUDZI (mam nadzieję, że to drugie) 3mcie się ;)
03.01.2005 :: 12:02 :: 80.53.205.138
Sannyah
oj i ja znam to szczescie... 5/7 dni bez neta... :) az dziw, ze zcas mozna wypelnic po same brzegi... :)
30.12.2004 :: 23:27 :: 84.234.0.2
dida
rowniez udanego Sylwestra zycze :) :*
29.12.2004 :: 22:23 :: 83.28.160.23
|
Wróć |