KOMENTARZE
 



No więc zabił... eee...


      Glina wrócił do komisariatu. Zgodnie z telefonicznym poleceniem, Filip niuchał już za podejrzanymi w archiwach policyjnych.
      — To robota hrabiego de la Potterie — zaczął bez ogródek, gdy tylko ujrzał komisarza. — Przed kilku laty był już zamieszany w śmierć prostytutki, ale śledztwo umorzono z powodu braku dowodów. Cóż, należy do elity i ma swoje dojścia do...
      — Nie, to nie on... — przerwał mu szef, kwitując jego sugestię skrzywieniem ust i wymownym ruchem ręki. — Nie uwierzysz, ale poszlaki wskazują na tego artystę... — zadumał się, gryząc się z myślami. — Co? — zapytał, widząc zdumienie w jego oczach. — Aha! Dlaczego? — wstydliwie odchrząknął. — Presumpcja jest z rzędu tych, których się nie poważa — i pewnie każdy sędzia wyśmiałby mnie, gdybym próbował powoływać się na coś takiego. To dobre w tanich kryminałach. Tylko ten łajdak mówił o niej w czasie przeszłym — wydusił z siebie, omal się przy tym nie rumieniąc. Wyciągnął chusteczki higieniczne, by przetrzeć sobie nos. — W passé composé... — po chwili dorzucił.
      Tamten zerknął z żalem na papiery, nad których zgromadzeniem siedział przeszło godzinę. Gorliwość nie popłacała. Przynajmniej nie w policji. Przyłożył się do zbędnej pracy.
      — Wiedział, skurwiel, że jego laska nie żyje... — rzekł w zamyśleniu, jakąś częścią swego ja godząc się z wywodem szefa, którego zdanie sobie cenił. Marzył o tym, żeby mu z czasem dorównać. Inna nadal niezłomnie broniła hipotezy o winie hrabiego.
      — A co z nakazem rewizji w jej mieszkaniu? — ocknął się Delorme.
      Filip zerknął na zegarek.
      — Będziemy go mieć za jakąś godzinę — odpowiedział.

      Kogo interesują dalsze losy kosmitki o wdzięcznym imieniu Genesis, tego zapraszam pod adres free.of.pl/a/autor/genesis/. Można tam będzie na bieżąco śledzić postępy prac nad tą nowelą.




Tak napisali inni:


eddie


>> martwam
wiem, masz zmartwienia...

02.02.2005 :: 15:37 :: 80.55.235.83

martwam.blog.pl


sam tytol mnie odstraszyl.... nie chce czytac dalej... 3 blog na ktory wchodze i widze cos o smierci... wy jestescie wszyscy chorzy!!!!!

01.02.2005 :: 20:31 :: 83.16.116.154

grease


trzeba :)


01.02.2005 :: 19:08 :: 83.28.201.66

eddie


muciu,
nawet papier toaletowy wie, że...

01.02.2005 :: 15:17 :: 83.28.11.209

mucia


rozwijasz się

31.01.2005 :: 17:17 :: 83.28.214.152



| Wróć |