KOMENTARZE
 



Nadwrażliwcy


      Jakiś ptak nie mógł zasnąć i dawał o sobie znać powtarzającym się trelem. W jego głosie brzmiała skarga. Paweł wsłuchał się w ten trel — i przyszedł mu raptem do głowy psotliwy pomysł, by po indiańsku podejść nocnego amatora śpiewu i znienacka go przepłoszyć. Matka taktownie mu tłumaczyła, że jest chłopcem bardziej otwartym na sferę przeżyć wewnętrznych niż na meandry otaczającego go świata. Uznawał, że jest w tej ocenie sporo prawdy, lecz się z nią do końca nie zgadzał. To, czego uparcie i po omacku szukał, znajdowało się na pewno w realnym świecie i nie było wytworem jego nieco rozhuśtanej wyobraźni.
      Pomyślał o osobliwym zjawisku, zwanym przez psychologów empatią.




Tak napisali inni:


eddie


tak jest, biję się w piersi,
to było juz ostatni raz...
[akurat!!!]

16.06.2005 :: 17:38 :: 83.25.1.186

grease


możesz być jedynie wrażliwy literacko... bo w życiu... hmmm... nie będę przypominać historii Rudaska. Mam nadzieję, że to było już ostatni raz.

15.06.2005 :: 00:00 :: 83.28.118.43

eddie


wiadomo, po zdanej na maksa maturze, he, he...
----------------------------------------
: na dziesięciu facetów jeden pewnie jest nadwrażliwcem, a ja jestem - ma się rozumieć - tym jedenastym...

14.06.2005 :: 11:39 :: 83.25.34.92

grease


ale mi się pisze.... :P


13.06.2005 :: 12:23 :: 83.28.98.197

grease


jeden na dziesięciu facetów przejawia skłonności nadwrażlowców, czy jakoś tak...


13.06.2005 :: 12:22 :: 83.28.98.197

eddie


heh, już nie panna?..

13.06.2005 :: 10:21 :: 80.55.235.83

Pani D.


;)

11.06.2005 :: 16:37 :: 80.55.148.254

flirtuj-do-woli


heh ja mam gniazdo ptaków nad oknem... wiec mam pobudke codziennie rano ok. 5 :(

09.06.2005 :: 15:45 :: 195.205.160.1



| Wróć |