Moralność i technika
Rozkosznie tuliła się do niego, wdzięczna losowi, że pozwolił jej jedynemu wyrwać się drapieżnym mocom krainy ciemności.
— Jak to dobrze, że wróciłeś — wyszeptała, zarzuciwszy mu ręce na szyję. — Twoja oblubienica wprost umierała ze strachu. Ogarnęła ją groza. Była z żalu już jedną nogą na tamtym świecie. Ale ty okazałeś się silniejszy niż myślała, większy niż duchy ośnieżonych gór i władcy mrocznych podziemi!..
Z cicha się roześmiał, słysząc te naiwne słowa. Momentami była naprawdę niemądra. Poprawił opadający jej kosmyk włosów.
— Może nie jestem tak mocny — przesądził — ale na pewno o wiele sprytniejszy.
Mimo wszystko na jego twarzy malowała się troska. Wrócił pamięcią do tego, co zobaczył na odległej asteroidzie, nie mogąc pojąć, jak to się stało, że istoty na niebosiężnym wręcz pułapie rozwoju tak dalece ugrzęzły we władzy niskich żądz. "Czy tak musi być w całym Wszechświecie?" — z udręką zapytał swoich myśli. Chociaż dysponowali ogromną wiedzą o kosmosie, to jednak byli równocześnie żenująco ordynarni i prostaccy. Zapatrzeni w siebie, zadufani i pewnie niezdolni do wybaczania drobnych urazów i win, nie mówiąc o okazywaniu słabszym serca, stwarzali wrażenie niewiarygodnie powikłanych wewnętrznie i przez to zagubionych. Zabrakło im subtelnej równowagi między osiągnięciami naukowymi z jednej strony, a moralnością z drugiej. Czy wszyscy tam tacy byli? Chodziło mu po głowie, że mimowolnie odkrył najbardziej kompromitującą słabość tej przepotężnej cywilizacji, która sprawowała kontrolę nad niezmierzonymi przestrzeniami kosmosu. A może jednak nie wszyscy? Może był to tylko dojmujący lecz chwilowy kryzys aparatu władzy — systemu, który nieoczekiwanie się wyrodził, nabierając zimnych i okrutnych cech imperialnych?
Tak napisali inni:
iskra
hmm dlaczego beznadziejnie? heh prezentujesz sie fajniscie chodzi mi o to ze sama konstrukcja zdania jest miodzio :) heh ae ci tu zapodalam jezyk mlodziezowy :)))
17.01.2004 :: 10:13 :: 209.51.131.254
eddie
świetny, mówisz?
zatem prezentuję się beznadziejnie?..
16.01.2004 :: 20:21 :: 212.160.233.101
iskra
ale wiesz ten tekst nad moim poprzednim wpisem jest swietny :)
to mi sie podoba :)
16.01.2004 :: 11:45 :: 209.51.131.254
iskra
czesc to znowu ja :)
przeczytalam ten tekscik i powiem ci ze ciekawy ale trudnym jezykiem pisany, tak szczerze to hmm chyba dla mlodszych ciezki by byl do przetrawienia .. ja sie stralam przeczytac bez zajakniecia, ale musialam kilka razy zatrzymywac sie i wracac .... heh zobaczymy jak to bedzie dalej :)
16.01.2004 :: 11:43 :: 209.51.131.254
grease
a już myślalam :(
16.01.2004 :: 10:16 :: pc234.kielce.sd
eddie
niestety, te śliczne nóżki w adidaskach, to nie moje...
16.01.2004 :: 08:45 :: 212.160.233.101
grease
nie... eddiego są te nogi na górze ;D
15.01.2004 :: 21:27 :: 213.77.215.190
eddie
a jak sądzisz, iskierko, czyje może być?...
====================================
"Ich oczy się spotkały, a jej spojrzenie jeszcze bardziej złagodniało. Cofnęła się o krok, oceniając krytycznie jego fatalny wygląd. Obejrzała go od stóp do głów. Poczuł, że prezentuje się beznadziejnie..."
14.01.2004 :: 20:15 :: 212.160.233.101
iskra
to Twoje zdjecie tam obok?
14.01.2004 :: 18:14 :: 209.51.131.254
|
Wróć |