ZAPISKI FRAGMENTY UTWORÓW SAVOIR-VIVRE NASTOLATKA
 
 






Słodki przedmiot pożądania


     Pojawiła mi się na ekranie reklama z tekstem "Aneta zrobiła to szefowi w 5 minut. Sprawdź, co!" Nie byłbym sobą, gdybym niby to od niechcenia nie kliknął. I co się okazało? Korzystając z bezpłatnego kreatora, Aneta zrobiła szefowi stronę internetową. W pięć minut.
     Do tych bezpłatnych kreatorów akurat nie jestem przekonany, bowiem stronę powinien zrobić znający się na rzeczy webmaster. Trudno jednak zaprzeczyć temu, że jest to dzisiaj towar wysoce chodliwy. Jak tu się bowiem obyć bez gustownej i wysmakowanej prezentacji w sieci? Albo jak tu się przyznać, że nie prowadzi się bloga?

05.04.2008 :: 06:58
Komentuj (3)


Szpetnej aury czas


     Pada.

07.04.2008 :: 21:10
Komentuj (6)


Wyjazd


Czwartek, 10 kwietnia, jestem w Rzeszowie.

PODKARPACKA IZBA POETÓW
Wojewódzki Dom Kultury, Klub „TURKUS”
Grupa literacka „Słowo” z Mielca
Towarzystwo Miłośników Ziemi Mieleckiej im. W. Szafera
wieczór literacki — promocja almanachu
„Z PODRÓŻY NA WYSPY SŁOWA”

Przy okazji oglądam w galerii komiksy Macieja Mazura.
Wystawa w ramach XVIII Podkarpackich Spotkań z Komiksem

11.04.2008 :: 07:52
Komentuj (1)


Zabiorę brata na koniec świata...


     Sobota. Jestem na wycieczce turystyczno-krajoznawczej. Bóbrka, Skansen — Muzeum Przemysłu Naftowego im. Ignacego Łukasiewicza. Muzeum Marii Konopnickiej w Żarnowcu. Odrzykoń i Zamek Kamieniec. Rezerwat przyrody „Prządki”. Stępina i potężny bunkier kolejowy z czasów Hitlera. Chociaż trochę pada, to jednak wycieczka udana. Mnóstwo wrażeń.

20.04.2008 :: 11:39
Komentuj (0)


Mamy Dzień Ziemi


     Ta zaś z perspektywy przybywającego z centrum Galaktyki wojowniczego Glotrymena (mikropowieść "Banita") wyglądała tak:

     Gościłem w przerażająco obcym układzie solarnym, a szczerząca do mnie kły zagadkowa planeta nieśpiesznie rosła na ekranach. Orbitowała wokół żółtawej gwiazdy wraz z ośmioma innymi zagubionymi w przestrzeni globami, nie licząc pasma asteroidów. Była piąta co do wielkości, a wyraźnie różniła się od pozostałych. Należała do unikalnych ze względu na bogatą w tlen i azot atmosferę oraz niewyobrażalne ogromy wody. Spowijała się wstydliwie w kłęby białych chmur i wydawała się być pokryta wyłącznie błękitnymi oceanami. Miejscami przezierały jednak kuszące lądy, tworzące około jednej czwartej jej powierzchni. Silnie kontrastowała z czernią usianego kobiercami gwiazd nieba. Dostałem się do pokładowego komputera, usiłując czegoś więcej się o niej dowiedzieć. Ten już od dłuższego czasu beznamiętnie ją badał, gromadząc dane i wyciągając wnioski. Oceniał jej wiek na około pięć miliardów aoriańskich lat. Pod cienką skorupą i gorącym płaszczem krył się złożony z żelaza, niklu i krzemu zwarty rdzeń o bardzo wysokiej temperaturze. Trzymała na grawitacyjnej uwięzi naturalnego satelitę, tego jednak skalistego i bez atmosfery.

22.04.2008 :: 14:57
Komentuj (1)