KOMENTARZE
 



Mucha


      Po mieszkaniu fruwała mucha, duża, arogancka i hałaśliwa. Czuła się pewnie, jak u siebie w domu. Bzyczała nad głowami i siadała, gdzie chciała, nawet na ekranie monitora. Po kilku dniach miałem już jej dość. Przyczaiłem się i pochwaliłem się refleksem. Złapałem ją i utopiłem w muszli klozetowej.
      Potem zrobiło mi się jej żal. Była ostatnią muchą tej jesieni. Mogła jeszcze trochę pożyć.




Tak napisali inni:


eddie


>> diancia
:)

13.11.2005 :: 16:25 :: 80.55.235.83

diancia


TY prostaku jeden no... ;p
jak mogles to zrobic?!

10.11.2005 :: 17:10 :: 83.18.71.226

dida


w sumie to mucha mogla pomyslec jak cala ta przygoda moze sie skonczyc zanim zaczela bzyczec tu i tam =]

10.11.2005 :: 14:10 :: 83.17.37.210

eddie


dzięki,
spełni się dopiero na wiosnę...
:)

09.11.2005 :: 12:46 :: 83.25.42.73

pomimo-wszystko


Przykro.
To co nas najbardziej denerwuje
często okazuje się
jednak potrzebne.
Cóz.
Pozdrawiam.
i zycze stadka much.

09.11.2005 :: 12:09 :: 84.10.58.23



| Wróć |