Biada bezżennym
Czytam właśnie o obyczajach w starożytnych Atenach i Sparcie. Okazuje się, że bardzo poważnie tam traktowano obowiązek założenia rodziny. Według Platona mężczyzna powinien był się ożenić najpóźniej przed ukończeniem trzydziestego piątego roku życia. Jeżeli tego nie zrobił, tracił szacunek. Oporni, lekceważący to prawo, musieli ponadto płacić roczne grzywny na święty fundusz Hery.
W Sparcie było jeszcze gorzej. Bezżenność — agamia — pociągała za sobą utratę czci. Uchylający się od założenia rodziny byli narażeni na różne formy upokorzenia. Na przykład na rozkaz urzędników musieli zimą obchodzić nago rynek-agorę i śpiewać piosenki, które specjalnie na tę okazję układano. Poza tym wszczynano przeciw nim postępowania sądowe.
Tak napisali inni:
iskra
a jak byly traktowane kobiety ktore nie mogly zalozyc rodziny???
12.02.2004 :: 10:18 :: ownlog.com
mucia
cały świat jest nielegalny... - przemycił go Bóg
11.02.2004 :: 20:51 :: pf58.kielce.cvx
eddie
To chyba nie o to chodziło. Raczej o dzieci... z legalnych związków.
10.02.2004 :: 23:31 :: neptun.czajen.p
mucia
Widzisz nawet w starożytności mężczyźni nie potrafili się obejść bez kobiet ;-)
10.02.2004 :: 18:35 :: pb8.kielce.cvx.
|
Wróć |