Chyba zaczynam tęsknić za zimą
Lepszą pogodę trudno było sobie wymarzyć. Za oknem długo sypał śnieg, ścielący się białym puchem na ulicach i w ogrodach. Ozdabiał drzewa, krzewy i dachy domów. W parku było przepięknie. Odnosiło się wrażenie, że ten zamienił się w baśniowy ogród królowej mrozu. Słońce skrzyło się milionami iskier w kryształkach lodu.
Tatko wcielił się w rolę konia pociągowego. Parskał i prychał, ciągnąc sanki, na których przycupnęła Mira w czerwonej wełnianej czapeczce z pomponikiem i czerwonych rękawiczkach — opatulona futerkiem i owinięta szalem.
Wkrótce zabawa w sannę mu się znudziła.
— Ulepmy bałwana — rozochocony zawołał, gdy śniegowy pojazd utknął w zaspie między świerkami. — Śnieg jest w sam raz!
Tak napisali inni:
eddie >> martyn
biedne sanki...
chyba nie wiedzą, ile straciły...
04.04.2004 :: 06:17 :: neptun.czajen.p
MaRtYnKa
A ja tej zimy nie byłam na sankach :(
02.04.2004 :: 17:32 :: net.mediastar.o
martwam
teraz to dopiero swiat zrobil sie piekny... wszystko zyje... ja tez... ja i moje zaschniete pioro odzylismy:)
02.04.2004 :: 15:33 :: 80.51.254.226
d
oh jakis ty madry! ;P
02.04.2004 :: 13:27 :: us254.internetd
eddie
dianci, nie wiesz, że natura ludzka jest przewrotna?
człowiek tęskni zawsze za tym, czego nie ma, i nie ceni tego, co ma...
01.04.2004 :: 17:20 :: neptun.czajen.p
dianka
Eddie odbilo Ci...
jak mozna tesknic za zima i tym przerazliwym mrozem...
a tym bardziej sniegiem...
ciesz sie!!
juz niedlugo L.A.T.O ;]
01.04.2004 :: 17:05 :: us254.internetd
|
Wróć |