EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA

M E N U

O mnie

Home
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
2008
2007
2006
2005
2004

Kategorie
Recenzje filmowe(15)
A jeśli jutra nie będzie(36)
Obcy z Alfy Centauri(17)
Hegemone(13)
Bunt androidów(47)
Enbargonki (49)
Hurysy z katalogu(40)
Syreny z Cat Island(8)
Zdrada strażnika planety(23)
Imprezy kulturalne(84)
Publikacje(37)
Cztery pory roku(30)

Starsze wpisy
2002-2004
blog.guziakiewicz.vxm.pl


Strony autora
guziakiewicz.pl
guziakiewicz.vxm.pl
e.guziakiewicz.pl


Fantastyka
w świecie iluzji sf
podróże sf
fantasy
mikropowieści sf


Nastolatki
nastolatkom
randka
savoir-vivre
wakacje w Izraelu
z oazą na ty
szukanie Boga


Inne blogi
Ryszard Hop
Wiesław Hop
Edward Bolec
Justyna Żelazo
Joanna Duszkiewicz
Andrzej Talarek
Zbigniew Michalski









Szkoda lata


      Niestety, lato nas zdradziło, rzucając w objęcia chłodnej i dżdżystej jesieni. Odeszło z dnia na dzień, bez słowa, przedwcześnie, burząc rozkoszne letnie plany i pozostawiając nas bez cienia nadziei. A mogło jeszcze cały wrzesień świecić gorące słońce...
      Klimat naszego kraju, jakkolwiek umiarkowany i ciepły, należy do tzw. przejściowych. Znajdujemy się na granicy wpływów klimatu morskiego i kontynentalnego. Ścierają się nad nami niby walczące armie napływające ze wschodu i zachodu masy powietrza. Do tego dochodzą prądy polarno-arktyczne i podzwrotnikowe. Czasami więc kotłuje się jak w tyglu. Trudno się więc dziwić typowo polskim zmianom aury, nieoczekiwanym skokom ciśnienia i wahaniom temperatury, te przecież należą do codzienności. Raz deszczu za mało, raz za dużo. Czasami susze, czasami powodzie, szczególnie dotkliwe w tym roku.
      Kiedy lato odchodzi czujemy się zawiedzeni. Budzi się w nas nostalgia. Cóż, jesteśmy dziećmi słońca i z utęsknieniem wyglądamy go na niebie, modląc się, by złote promienie przebiły się przez zwały zwisających nad ziemią ołowianych chmur. Nie lubimy niepogody i odstraszają nas jesienne szarugi.
      A kiedy gęste mgły długo przysłaniają błękit, uciekamy myślami do ciepłych krajów. Marzą nam się wczasy na rajskich wyspach, gdzie przez cały rok świeci słońce. Moje ucieczki mają charakter wirtualny. W napisanej ostatnio mikropowieści „Syreny z Cat Island” umieściłem akcję na rozgrzanych Bahamach i w Miami na Florydzie. W mikropowieści „Genesis” bohaterzy w końcowych partiach utworu trafiają na słoneczne Baleary.
      Każdy sobie radzi jak może. Jest jednak recepta na słońce dostępna w praktyce każdemu. To solaria, w których za grosze można opalać się okrągły rok, kompensując sobie niedobory ultrafioletu. Namiętna miłość jest też skutecznym sposobem na przezwyciężenie jesiennych depresji. Tuląc się czule do ukochanego, można się bowiem ogrzać równie dobrze jak w upalne dni na francuskiej lub włoskiej Riwierze.


01.09.2010 :: 19:00
Link |  | Główna


Z Grupą Literacką „Słowo”


      Czwartek, 2 września. Jestem na spotkaniu autorskim Tomasza Pyciora, który prezentuje swój drugi tomik wierszy. Promocja ma miejsce w Czerminie.
      Sobota, 4 września. Uczestniczę w uroczystym zebraniu Grupy Literackiej "Słowo", obchodzącej czwartą rocznicę powstania. Ta miła uroczystość, wzbogacona o różne akcenty artystyczne, odbywa się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Mielcu.



04.09.2010 :: 21:00
Link |  | Główna


Ścigać się z dżambo dżetem


Oto mój wstęp do grochowskiego almanachu, który ukaże się jeszcze w tym miesiącu...


      Na tle rozreklamowanych konkursów literackich, z reguły poetyckich, organizowanych regularnie w regionie mieleckim, konkurs w Grochowem, nie mającej nawet tysiąca mieszkańców wiosce w gminie Tuszów Narodowy, nie wypada wcale gorzej. Nie jest kopciuszkiem w stosunku do tamtych, chociaż na pierwszy rzut oka może stwarzać takie wrażenie. Odbywa się dorocznie od dziesięciu lat i cały czas zachowuje wysoki poziom, co jest niewątpliwie zasługą dyrektora Wiejskiego Domu Kultury i Rekreacji, Marioli Pelic oraz związanego z tym konkursem jury. W składzie komisji oceniającej twórczość młodych autorów i ilustratorów znalazły się znakomite polonistki Lidia Kutrybała i Małgorzata Wieczerzak oraz Jan Stępień — mielecki malarz artysta i poeta. Jest mało prawdopodobne, by ten zespół przeoczył prawdziwą literacką perełkę, bądź nagrodził pracę, która na to nie zasługuje.

      Cieszy mnie przede wszystkim to, że konkurs ma formułę otwartą. Uczestniczący w nim mogą prezentować dowolne gatunki literackie, nie tylko poezję, ale i prozę, pamiętniki, opowiadania, powieści, utwory sceniczne czy słuchowiska. Być może, brak innych konkursów sensu stricte prozatorskich w regionie mieleckim sprawia, że do domu kultury w Grochowem garną się ze swymi tekstami nie tylko uczniowie z terenu gminy, ale i młodzi autorzy z mieleckich szkół średnich, tu mogący poddać swoją twórczość profesjonalnej ocenie.

      Przyznam się, że przeżyłem autentyczny szok, przeglądając nagrodzone prace z omawianego dziesięciolecia. Uderzył mnie przede wszystkim ogrom świetnych tekstów prozatorskich, nie mówiąc o poetyckich. Czyżbyśmy żyli w czasach, w których mierzący się ze słowem pisanym dojrzewają szybciej niż ich poprzednicy? Pośród przesłanych i nagrodzonych książek (młodzi autorzy i graficy jako quasi-wydawcy mogą im nadawać dowolną formę edytorską, gdyż jest to konkurs jednego egzemplarza), odkryłem kilka takich, które bezsprzecznie powinny być opracowane w sposób profesjonalny i wysłane do prawdziwej drukarni. Myślę też, że w najbliższych latach wśród rodzajów nagród w grochowskim konkursie pojawi się nowa kategoria — wydanie książki drukiem. Popularyzująca się technika druku cyfrowego pozwala bowiem na taką formę promocji młodych autorów.

      Mam też nadzieję, że co najmniej kilka spośród nagrodzonych we wcześniejszych latach tytułów doczeka się uznania we wspomnianej postaci. W rzędzie oszklonych witryn, ufundowanych przez Starostwo Powiatowe w Mielcu, zgromadzono już około 400 unikatowych książek młodych wydawców. Czekają tu rarytasy, odpowiadające smakowi najbardziej wybrednego czytelnika. Nie powinny one okrywać się kurzem. Gospodarze domu kultury w Grochowem, niby biblijny ojciec rodziny, wyciągający ze swego skarbca rzeczy nowe i stare (por. Mt 13, 52), mogą wydobywać je na światło dzienne i oferować szerszemu gronu w różnych formach, jeśli nawet nie wprost w druku, to w postaci stron internetowych czy publikacji elektronicznych. Ich rola pod tym względem, z racji daru przyciągania do udziału w konkursie dobrze piszących młodych ludzi, jest na swój sposób charyzmatyczna i godna podziwu.

      Prezentowany w niniejszym wydaniu wybór tekstów jest jedynie czymś na kształt przewodnika po świecie wyobraźni przeszło osiemdziesięciu młodych autorów i stanowi nieledwie ekscerpcję z ich słownych etiud. Większe utwory są nieledwie sygnalizowane. Można tę książkę czytać jednym tchem, od deski do deski, można na wyrywki, okazjonalnie, wybierając na chybił trafił jednego z twórców. Gdyby chcieć pokazać nagrodzone prace w sposób wyczerpujący, trzeba by publikacji obejmującej ponad półtora tysiąca stron.

      Przeważają zatem wyimki większych całości, tym niemniej unaoczniające czytelnikowi, że ma on do czynienia z istną kopalnią pomysłów na zajmującą akcję. Może on tu błądzić po lochach dawnego zamczyska w poszukiwaniu skarbu, doznawać zrywów miłosnych, angażować się w młodzieńcze przyjaźnie, towarzyszyć istotom ze świata fantasy i aniołom w niebie, sekundować baśniowej czarodziejce, gotowej ścigać się z dżambo dżetem, może ciąć kosmiczne przestrzenie i podróżować w czasie. I tak dalej, i tak dalej. Bogactwo inspiracji sprawia, że współczesne nastolatki nie prezentują naiwnej prozy. Są to teksty uderzające głębią psychologiczną i przywołujące intrygujący świat, często już zapomniany przez dorosłych.



09.09.2010 :: 16:20
Link |  | Główna


W Rzeszowskim Oddziale ZLP


       Sobota, 11 września, jestem w Osiedlowym Domu Kultury "Karton" w Rzeszowie. Odbywa się spotkanie Oddziału Rzeszowskiego ZLP. Prezes Marta Świderska-Pelinko prezentuje trójkę nowoprzyjętych członków: Krystynę Bęczkowską z Tarnobrzega, Czesława Główkę ze Stalowej Woli i Barbarę Mazurkiewicz z Lubaczowa. Na godziny wieczorne przypada uświetniona przez młodzież ze szkoły muzycznej uroczystość wręczenia "Złotych Piór" za 2009 rok. Przybywają licznie zaproszeni goście, są czytane listy gratulacyjne.
      Mimo dżdżystej pogody uznaję ten wyjazd za udany.
 

12.09.2010 :: 09:15
Link |  | Główna


„Opowieści biblijne dziadzia Józefa”


      Poniedziałek, 20 września. Jestem w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie. Uczestniczę w wieczorze autorskim Lidii Miś, zorganizowanym na Małej Scenie przez Wydawnictwo "Dreams". Odbywa się promocja jej najnowszego zbioru opowiadań dla dzieci, zatytułowanego "Opowieści biblijne dziadzia Józefa". Impreza mieści się w cyklu Teatralnych Spotkań Literackich "Wspólna Obecność".
      Spotkanie prowadzi z właściwą sobie werwą Wiesław Zieliński, znakomity w roli animatora kultury. Zespół taneczny "Gracja" z Łańcuta prezentuje fragmenty książki. Twórczość autorki omawia dr Zofia Brzuchowska z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Lidia Miś opowiada o sobie, swojej twórczości i planach pisarskich, jak również o nowo założonym Wydawnictwie "Dreams", którego jest właścicielką.
      Na spotkaniu są obecni — m.in. — Ewa Barańska, znana z książek dla młodzieży, autorka ekranizowanej obecnie powieści "Pierwiastek zero", Marta Hydzik-Żmuda reprezentująca Wydawnictwo "Ad Oculos", Irena Kościółek, prezes sieci księgarń "Nova". Jest również ilustratorka książek Lidii Miś Jolanta Ludwikowska, przybyła z Częstochowy.



21.09.2010 :: 08:03
Link |  | Główna


Promocja młodych autorów


      Środa, 29 września. W sali widowiskowej Domu Kultury w Grochowem jest uroczyście obchodzony Jubileusz X edycji konkursu "Wydajemy własną książkę". Program obejmuje następujące punkty: prezentacje sceniczne tekstów wybranych ze zbiorów Niezwykłej Biblioteki, wręczenie nagród laureatom edycji z 2010 roku i promocja almanachu "Ogród duszy zachwyca".
      Jestem współredaktorem tej publikacji i autorem wstępu, zatytułowanego "Ścigać się z dżambo dżetem", z tej też racji uczestniczę w tej uroczystości.


29.09.2010 :: 18:00
Link |  | Główna


Poezja śpiewana


      Czwartek, 30 września. W klubie "Turkus" Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie spotkanie autorskie mieleckiego poety, Wojciecha Szczurka, zorganizowane przez Podkarpacką Izbę Poezji. Właściwie nie tyle spotkanie autorskie, co recital. Zakochany w Bieszczadach Wojciech śpiewa przy akompaniamencie gitary swoje wiersze.
      Jedziemy na to spotkanie z Mielca całą grupą wynajętym busem.



30.09.2010 :: 22:30
Link |  | Główna