EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







Cała prawda o madonnach z kurortu na Eufemii


fragment powieści SF „Enbargonki”

      — To kim jesteście? — zapytałem.
      Spojrzały po sobie. Nabrały wody w usta. Przez chwilę trwało podejrzane milczenie. Dziwnie się zachowywały jak na nadzwyczaj inteligentne bogdanki — najpierw mówiły, potem myślały. I dlaczego były takie czupurne? Klamka zapadła i musiały to wyjaśnić. Nie mogły trzymać mnie w niepewności.
      — Bierzesz nas za ziemskie kobiety, to nawet zabawne. Jednak żadna z nas nie urodziła się w Układzie Słonecznym — nieoczekiwanie rzuciła mi w twarz Jacqueline. — Jesteśmy Enbargonkami — wypaliła z grubej rury.
      Zapadła cisza. Sposępniałem.
      — Kosmitkami?!.. Nie! — wściekle warknąłem. Nie chciało mi się wierzyć. — Puknijcie się w głowę, idiotki! Jesteście niespełna rozumu. Jak to możliwe?
      Poczułem się upokorzony, a przez moją głowę przepłynął huragan myśli. Cios, który mi ta dżaga zadała, był druzgoczący. Trafiła mnie w samo serce. Na szczęście, nie wypuściłem z drżących rąk talerzyka.
(...)

      — Urodziłyśmy się jako Enbargonki, a dopiero potem otrzymałyśmy ciała Ziemianek. W fazie młodzieńczego przeobrażenia — wtrąciła się Daisy, nieoczekiwanie biorąc jej stronę. — Każda z nas to samo ci powie.

04.07.2016 :: 20:00
Link |  | Enbargonki