EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







Co się ułożyło z puzzli?


      Mimo swych siedemnastu lat nie miał dotąd dziewczyny i chyba to go najbardziej bolało. Skrycie marzył o takiej, o cudownej wybrance swego losu — ba, wiele razy wyobrażał sobie, że udało mu się ją wreszcie poznać i z nią się zaprzyjaźnić. Wyobrażał sobie, że trzymając się za ręce włóczą się razem po wybrzeżu Sekwany, zaglądają do kafejek, do muzeów i do kin. Z tych lasek, które znał, żadna mu jakoś nie odpowiadała, chociaż chciały się z nim umawiać. On się im podobał, one jemu — nie. Muzyka płynęła, zwiastując finał, instrumentów w tle przybywało — i nagle, dosłownie w okamgnieniu, powiązały się strzępy wspomnień, przekształcając w obraz, który pojawił się w polu świadomości. To był przebłysk geniuszu. Chłopak doznał prawdziwego olśnienia.
      — Ty ciężko kapująca mózgownico — szepnął, rozgorączkowany i przejęty. — Przecież to oczywiste!
      Zerwał się z łóżka, wyłączył odtwarzacz, założył miękkie buty, narzucił kurtkę i wybiegł z mieszkania. Nie mógł doczekać się windy i pędem zbiegł po schodach.
      Miał przed oczyma ilustrację, która ułożyła mu się z rozsypanych puzzli. Wiedział już, na której stacji metra musi wysiąść, aby trafić do owego tajemniczego gmachu niby z krainy Oz. W półśnie widział nie tylko portal z aniołem, walczącym ze smokiem. Inny obraz spychał do podświadomości, mylnie uznając, iż jest za mało realny. Jednakże tamta jasnowłosa piękność, którą sobie wymarzył, naprawdę istniała.

25.08.2004 :: 20:42
Link |  | Obcy z Alfy Centauri