EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







Gdy główny bohater się wkurza...


fragment powieści SF „Enbargonki”

      Wróciłem myślami do Jacqueline i Daisy. Te odlotowe laski zaczynały deptać mi po odciskach. Zbyt pewnie się tu czuły i dawały mi się we znaki, co nie wróżyło niczego dobrego.
      Pojąłem, że mam ochotę coś zniszczyć, ale nic nie wpadło mi w ręce. Ogarnęła mnie żądza mordu i najchętniej bym je zatłukł.
      — Obrzydliwe tarantule, miarka się przebrała! — zgrzytnąłem wkurzony. — Nie ujdzie wam to na sucho, jeszcze nikt mnie tak nie upokorzył, wredne suki! Odbiło wam, czy co? W dupach wam się poprzewracało! — zrobiłem się czerwony na twarzy i zacisnąłem pięści. — Nie dam się wziąć za mordę, nie wsiądziecie mi na kark, nie ma mowy, zwalniam was! — nienawistnie rzucałem pod ich adresem. — Już po was, żmije! Macie szlaban, zero seksu, rozwodzimy się! — burczałem. — Nie polecicie ze mną na Ziemię, choćbyście błagały mnie na kolanach. Pozbądźcie się złudzeń. Możecie jęczeć i skamłać. Słowem się nie odezwę. Rozstajemy się. Na zawsze!..
      Były to groźby na wyrost, bowiem nie byłbym w stanie uczynić im krzywdy, tym niemniej przyniosły mi ulgę. Musiałem pozbierać się, ochłonąć i uspokoić. Pieniłem się jeszcze przez chwilę, a potem ruszyłem z powrotem.

01.02.2017 :: 09:30
Link |  | Enbargonki