Jaś Fasola w roli szpiega


      Byłem w kinie na filmie „Johnny English: Nokaut” z Rowanem Atkinsonem w roli głównej. Dobrze się bawiłem, aczkolwiek zdaniem niektórych recenzentów jest to film raczej dla dwunastolatków niż dla dorosłych. W każdym razie na pewno mi się nie nudziło. Pociągnął mnie do kina sentyment do Jasia Fasoli, zabawnej postaci wykreowanej przez Atkinsona w latach dziewięćdziesiątych. Johnny English jest nierozgarniętym szpiegiem i przypomina trochę inspektora Clouseau z „Różowej Pantery”.
      Półtorej godziny na luzie. Niezobowiązująca i lekka rozrywka.




Tak napisali inni:





| Wróć |