Kicia
Moja kotka zrobiła się ostatnio bardzo opiekuńcza i czuła. Dorwała się do futrzaka, stojącego na telewizorze. Z niezwykłym oddaniem wylizała zabawkę jęzorem, rozkosznie przy tym pomrukując. Pewnie będzie się nią dalej zajmować.
Jest to niewątpliwie wyraz instynktu macierzyńskiego, charakterystycznego przejawu popędu gatunkowego, tej siły napędowej całego świata organicznego. Kto jest tego świadom, tego nie dziwi potęga kultu Kybele, przemożnej bogini płodności, którą czciły ludy pierwotne.
Tak napisali inni:
dida
oj tak.
moja mama dostaje już białej gorączki, bo Nemo ciągle drapie meble, a stare to one nie są...
17.12.2007 :: 14:17 :: 83.17.37.210
eddie
wredne, leniwe, niszczące pazurami tapicerkę, ale kochane...
11.12.2007 :: 09:37 :: 195.116.101.94
dida
a mój kocur rozrabia z dnia na dzień coraz bardziej. właśnie ślizga się na worku po pokoju.
wredota mała :)
10.12.2007 :: 23:38 :: 83.17.37.210
|
Wróć |