EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







Mamy Dzień Ziemi


     Ta zaś z perspektywy przybywającego z centrum Galaktyki wojowniczego Glotrymena (mikropowieść "Banita") wyglądała tak:

     Gościłem w przerażająco obcym układzie solarnym, a szczerząca do mnie kły zagadkowa planeta nieśpiesznie rosła na ekranach. Orbitowała wokół żółtawej gwiazdy wraz z ośmioma innymi zagubionymi w przestrzeni globami, nie licząc pasma asteroidów. Była piąta co do wielkości, a wyraźnie różniła się od pozostałych. Należała do unikalnych ze względu na bogatą w tlen i azot atmosferę oraz niewyobrażalne ogromy wody. Spowijała się wstydliwie w kłęby białych chmur i wydawała się być pokryta wyłącznie błękitnymi oceanami. Miejscami przezierały jednak kuszące lądy, tworzące około jednej czwartej jej powierzchni. Silnie kontrastowała z czernią usianego kobiercami gwiazd nieba. Dostałem się do pokładowego komputera, usiłując czegoś więcej się o niej dowiedzieć. Ten już od dłuższego czasu beznamiętnie ją badał, gromadząc dane i wyciągając wnioski. Oceniał jej wiek na około pięć miliardów aoriańskich lat. Pod cienką skorupą i gorącym płaszczem krył się złożony z żelaza, niklu i krzemu zwarty rdzeń o bardzo wysokiej temperaturze. Trzymała na grawitacyjnej uwięzi naturalnego satelitę, tego jednak skalistego i bez atmosfery.

22.04.2008 :: 14:57
Link |  | Główna