EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







Po czym poznać syrenę?


      — I co dalej? — zwrócił się do siedzącej jak trusia Athenais. Niestety, pytanie było rzucone w próżnię, rozmówki zostawił w chacie, więc nie mógł jej o nic suszyć głowy.
      Przewalił się już przez niego huragan myśli, opanował się i doszedł do wniosku, że powinien okazać dziewczynie odrobinę czułości. Była tu sama jak kołek w płocie. Przyjrzał się jej gładkiej twarzy, ładnie skrojonym ustom i niebieskim oczom okolonym równymi brwiami. Na skórze nie dojrzał żadnych pieprzyków, plam ani przebarwień. Nie była opalona i z pewnością rzadko wychodziła na słońce. Odruchowo poprawiła włosy i odnotował, że nie ma przebitych uszu. Z odrobiną wstydu ujął wąską dłoń i pieszczotliwie ją pogłaskał. Nie protestowała. Jej paznokcie równo się zaokrąglały.
      Podkurczyła nogi, a kąciki jej ust lekko się uniosły, układając się w blady uśmiech. Wpadły mu w oczy kształtne stopy wysuwające się z trochę za dużych i podniszczonych japonek. Dopiero teraz z osłupieniem zauważył, że paznokci u nóg nie ma tak gładkich jak u rąk. Tworzyły one lekko błyszczący zrogowaciały wzór, przypominający rybie łuski.
      — Do diaska, koszmar, to namacalny dowód! — trwożnie szepnął do swoich myśli. Żadne tam hokus-pokus. Znalazł się nie przed wrotami krainy magii, ale aż do bólu realnego świata. Ten naprawdę istniał, choć odziewany przez stulecia w szaty mitu skutecznie chronił przed oczyma ogółu swoje tajemnice. — Ma się to dziwne szczęście! — ze smutkiem wykoncypował, nie rozumiejąc, dlaczego padło właśnie na niego i dlaczego nikt inny nie znalazł się na jego miejscu. On w roli nowego Syrenusa?


05.12.2009 :: 07:39
Link |  | Syreny z Cat Island