EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







Podróże


Można być w Piemoncie, gdzieś między Milano a Torino, a myśleć o Rio...


      Jej niespodziewany wybuch skojarzył mu się nagle z żywiołowymi tańcami południowoamerykańskimi i poczuł niejaką ulgę. Trwał karnawał w Rio i omal nie pociągnęła go za sobą posuwająca się w rytmie samby pełna temperamentu skąpo odziana Mulatka. Jej odkryte piersi kusząco się kołysały. Przeszyła go na wylot czarnymi jak węgiel wiele obiecującymi oczyma. Nie zapominał takich chwil. Odwrócił wzrok od szosy. Mijali porosłe winnicami urocze wzgórze z niewielkim sypiącym się już średniowiecznym zameczkiem, znaczącym się na jednym ze zboczy. Strzelała w niebo baszta obronna.

29.07.2004 :: 09:18
Link |  | Obcy z Alfy Centauri