EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







Porozmawiajmy o ewolucji


fragment utworu SF „Hegemone. Myśląca planeta”

      Usiedliśmy na rozgrzanym marmurze. Wyłączyłem translator. Hina i Noa z oddaniem mi asystowały, nie zamierzając nigdzie się oddalać. Wodziły palcami po żyłkach, znaczących się na wypolerowanych płytach, jakby układały się one w tajemniczy szyfr, tylko dla nich zrozumiały.
      — Mów, na co wpadłeś!
      George zaczął wykład.
      — Już dawno temu uznano, że ewolucja świata organicznego nie jest naturalną kontynuacją ewolucji świata fizycznego. To całkowicie odmienny proces, nie dający się wytłumaczyć budową materii. Jedno z drugiego nijak nie wynika. Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że martwe pierwiastki muszą się zamienić w coś żywego. Organizmy żywe pojawiają się tylko w nielicznych punktach wszechświata, a przykładem jest nasza Ziemia. Tworzą się niewielkie wysepki życia w nieogarnionych przestrzeniach martwego kosmosu. Nie wiadomo skąd, nie wiadomo po co. Powstaje coś całkowicie nowego, zaskakującego dla astrofizyków, obserwujących słońca, planety, księżyce, planetoidy i meteory. Co jednak wywołuje rozwój organizmów żywych? Co napędza ewolucję organiczną? Skąd bierze się życie? Gatunki roślinne i zwierzęce nie powstają przecież same z siebie. Ktoś musi za tym stać. Zrozumiałe jest więc pytanie o przyczynę sprawczą. O obdarzonego mocą demiurga.
      — Jasne. Ale się rozpędziłeś. Czyli mówimy o bogach — próbowałem wpaść mu w słowa.
      — Nie wykluczano tego, że sprawcy ewolucji organicznej, biologicznej przybyli do nas z innego, nieznanego nam wymiaru wszechświata. Szukano ukrywającego się kreatora, może arystotelesowskiego pierwszego motoru, który odpowiadałby za rozkwit organizmów żywych na naszym i na innych globach. Pod tym kątem badano podania religijne i mity. Skąd bierze się moc, przekształcająca formy mniej rozwinięte w bardziej zaawansowane?
      — I tahitański bóg Ta’aroa — twoim zdaniem — odpowiada tej koncepcji?
      — Podobnie jak inni starożytni bogowie, stwarzający życie na Ziemi, w tym Bóg z Biblii. Na wyspach Polinezji Ta’aroa występował także pod innymi imionami. — George z zaaferowaniem zatarł ręce. — Dopóki nie znajdziemy lepszego, sensu stricto naukowego wyjaśnienia, powinniśmy trzymać się pierwotnych, mitycznych przekazów. W nich jest coś, nad czym nie wolno nam przechodzić do porządku dziennego. Iskra prawdy, kosmicznej prawdy. Wskazują one, w jakim kierunku powinny biec nasze badania.
      Pojąłem, do czego zmierza. Innymi słowy, ktoś najpierw stworzył wszechświat, czyli przygotował grunt pod ogród, a potem ktoś inny zasadził w nim kwiaty.
      — Sądzisz, że Ta’aroa przeniósł się z Ziemi na tę planetę? I zamienił ją w kraj mlekiem i miodem płynący?
      Wracające z wioski dziewczęta nie pozwoliły mu dokończyć. Oniemiałem, kiedy spojrzałem na ścianę lasu. Ahuone prowadziła nie dwie dżagi, ale ich całą roześmianą gromadkę.
      — O nie! — jęknąłem. — A to będzie!..


19.04.2018 :: 14:00
Link |  | Hegemone