EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







Ptasi świergot


     Wyrzuciło mnie z łóżka — jak zwykle — gdzieś około czwartej nad ranem. Należało kotu nasypać karmy, gdyż inaczej rozrabiał. Zatrzymałem się ze zdziwieniem w kuchni przy uchylonym oknie, nadstawiając uszu. Wydzierały się ptaki. Pierwszy raz tego roku.
     — To już naprawdę wiosna — poczułem się podniesiony na duchu. — Boże drogi, nie dała się wykiwać tej piekielnej zimie. Nareszcie nadeszła!
     Pokrzepiony tym odkryciem, poczłapałem do ciepłego łóżeczka, oczyma wyobraźni przenosząc się na rozpalone słońcem ulice. Z myślą o upalnym lecie zasnąłem. No, ale na lato trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

26.03.2008 :: 16:42
Link |  | Główna