EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







Retelit


W związku z rozbudową "Afrodyty" rozwinąć muszę niektóre, nieledwie sygnalizowane wątki, w tym wątek retelitu...


     Retelit był niby to organicznym tworzywem, niechybnie pochodzenia pozaukładowego, oddziałującym na ludzką psychikę. W wiekach kolonizacji jego pierwsze ślady odkryto na Marsie. Wykorzystywano tę substancję tak, jak kiedyś odświeżacze powietrza w mieszkaniach. W czystej postaci jej niewielkie ilości stwarzały aurę i pochłaniały negatywne emocje. W większych ilościach nadawała się jednak do celów militarnych. Najbardziej bojowych agentów zamieniała w pacyfistów, paraliżując ich wolę walki i zdolność stawiania oporu. Jeden Bóg wiedział, do czego jeszcze ona mogła służyć. No, ale retelit był drogi, dużo droższy od metali szlachetnych. Nic więc dziwnego, że nie przebierając w środkach zabiegano o dostęp do tego surowca.

02.06.2008 :: 22:30
Link |  | Hurysy z katalogu