EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







Szata [2]


      Zdawała się go lunatycznie przyzywać młodziutka kobieta o delikatnych rysach twarzy, nieco skośnych oczach i wymyślnie ułożonych ciemnych lśniących włosach, w które wbito wiążące fryzurę szpile. Prawie na palcach, jakby w obawie, że może ją spłoszyć, zbliżył się do stojącej nieruchomo damy. Głowę miała z wdziękiem pochyloną, dzięki czemu lepiej było widać jej kształtną łabędzią szyję, a powieki na wpół opuszczone. Pewnie nie wypadało jej zaglądać zuchwale w naznaczone marsem srogie oblicze mężczyzny. Wpływała na niego jakoś nadzmysłowo, jakby nadal żyła, a nie była tylko kukłą — i odniósł wrażenie, że od dawna tu czeka właśnie na niego. A może był faktycznie kimś nad wyraz wyjątkowym? To i owo wbiło już mu się w pamięć w związku z różnicami między ludzkimi rasami na Y-o, więc bez specjalnego trudu wykoncypował, iż ta śliczna laleczka ani chybi pochodzi z bardzo odległej wschodniej Azji, a może nawet z ciągnącego się po tamtej stronie kontynentu sporawego archipelagu. Przyjrzał się jej mediumicznemu ubiorowi. Przepasane pasem malowane w kwiaty jedwabne kimono otulało szczupłą sylwetkę. Na nogach miała — także wykończone jedwabiem — proste sandały. Obok z powagą wystawał równie nieruchomy wojak, na którego nałożono bogato zdobioną metalową zbroję, a do odzianej w rękawicę prawicy wciśnięto ciężki miecz. Z uznaniem otaksował go wzrokiem. Mocna szczęka i gęste brwi nadawały twarzy zdecydowany wyraz. Z takim nie było bezpiecznie zetrzeć się w otwartym polu.

02.02.2004 :: 19:42
Link |  | Zdrada strażnika planety