EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







Ukończyłem powieść „Bunt androidów”


      Wahałem się nad zakończeniem, nie mogąc się zdecydować, czy powinno być optymistyczne, czy pesymistyczne. Ostatecznie zdecydowałem się na wersję optymistyczną. Pesymizmu mamy aż nadto w życiu.

      Maggie ucieszyła się na mój widok. Założyła szpilki do obcisłych dżinsów. Zgodnie z umową, mieliśmy nie rozmawiać na temat zamachu, ale nie umiałem się powstrzymać.
      — Rozpieprzyłem to bydlę! — oznajmiłem z dumą.
      Ujrzałem błysk uznania w jej zielonych oczach. Cóż, byłem herosem, który spełniał się w walce, groźnym lwem, nie potulnym jagnięciem.
      Kiedy w moim bungalowie na Neeidzie pojawił się przybyły z trzeciego poziomu Re-Ton i przywitał się ze mną entuzjastycznie, zyskałem pewność, że niczego nie sknociłem. Oswobodziłem naszą kosmiczną społeczność. Naprawdę! Główny komputer już nas nie kontrolował, a agenci mogli sami decydować o sobie. Świeżo zdobyta wolność nieco mnie przytłaczała i była darem, który trudno było unieść, tym niemniej wierzyłem, że sobie poradzę. Re-Ton był podobnego zdania.

21.10.2013 :: 10:22
Link |  | Bunt androidów