EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA







W centrum Wszechświata


      W związku z mikropowieścią „Hegemone” nasuwają mi się pewne uwagi, dotyczące ewolucji. Ale po kolei. W starożytności uważano, że Ziemia znajduje się w centrum Wszechświata, a wszystkie ciała niebieskie, Słońce, Księżyc i gwiazdy krążą wokół niej. Później jednak nauka rozprawiła się z geocentryzmem i antropocentryzmem. Obiegająca Słońce Ziemia „powędrowała” na dalekie peryferia Galaktyki Drogi Mlecznej. Tym samym człowiek utracił swą wyjątkową pozycję w kosmosie, zredukowany do roli niewiele znaczącej mrówki w mroźnych pustkach Wszechświata. Czy jednak naprawdę rozprawiono się z geocentryzmem?
      Przyjrzyjmy się zjawisku ewolucji organicznej. Otóż nie do końca jest ona składową materialnego świata. „Ewolucja świata organicznego nie jest naturalną kontynuacją ewolucji świata fizycznego — tłumaczy George Wilson w „Hegemone”. — To całkowicie odmienny proces, nie dający się wytłumaczyć budową materii. Jedno z drugiego nijak nie wynika. Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że martwe pierwiastki muszą się zamienić w coś żywego. Organizmy żywe pojawiają się tylko w nielicznych punktach wszechświata, a przykładem jest nasza Ziemia. Tworzą się niewielkie wysepki życia w nieogarnionych przestrzeniach martwego kosmosu. Nie wiadomo skąd, nie wiadomo po co!”
      Z racji ewolucji biologicznej Ziemia jest nadal w centrum Wszechświata. Jest absolutnie wyjątkowa z powodu swej przyrody. Nie udało nam się bowiem dotąd odkryć w kosmosie planety, na której powtórzyłyby się znane nam i wręcz nieokiełznane procesy rozwoju organizmów żywych i rozwoju świadomości. To fenomen, przed którym cały kosmos musi paść na kolana.
      Oczywiście, można zbagatelizować ten punkt widzenia. I uznać, że życie organiczne jest tylko szkodliwą pleśnią, chorobową naroślą, szkodzącą matematycznemu pięknu Wszechświata.

***


      Co nie znaczy, że cenimy ten skarb, jakim jest przyroda i że potrafimy uszanować wyjątkowość Ziemi. „Jak pięknie by mogło być, Ziemia jest wielką Jabłonią — śpiewa Halina Frąckowiak. — Starczy owoców, wystarczy cienia, Dla tych, co pod nią się schronią. (…) Wśród krwi, pożogi toczy się gra, Codziennie jest Sąd Ostateczny, Tu mądrość świata na nic się zda, Musimy znów stać się dziećmi.” (tekst Jonasza Kofty)


29.01.2019 :: 13:06
Link |  | Hegemone