W świecie liczb
Weszliśmy w znak Wodnika i tym samym zbliżyliśmy się do daty moich urodzin. Których? No, właśnie, zależy, jak kto policzy. Ponieważ zwyczajowo "siątki" zamieniamy na jedności, dodając je do liczby dziewiętnaście (dziewiętnastych urodzin jeszcze się nikt nie wstydzi), mogę utrzymywać, że mam już 24 lata. Niczego sobie wiek... Jeszcze blogowy. Tyle tylko, że aż do bólu wirtualny.
Tak napisali inni:
|
Wróć |