Walny
Warszawa straszy straszliwym żarem. Krakowskie Przedmieście zagrodzone, bo kręcą akurat jakiś film i muszę ominąć ten odcinek ulicy. Przedostaję się przez tereny Uniwersytetu Warszawskiego. W „Domu Literatury” nieopodal Placu Zamkowego toczą się obrady. Odbywa się zjazd delegatów Związku Literatów Polskich. W sobotę trwają prace nad zmianami w statucie, w niedzielę — wybory. Wyłania się nowy skład władz związku.
Z soboty na niedzielę przebywam — wraz z innymi delegatami — w odległym o 20 km od centrum Warszawy Pałacu w Oborach k/Konstancina. Pokój dostaję w Domu Pracy Twórczej im. Bolesława Prusa.
Na zjeździe wprost kipi. Ogromny potencjał psychiczny, nieokiełznanie i wola działania.
Przy okazji oglądam nową stronę internetową ZLP. Została profesjonalnie zrobiona i bardzo mi się podoba. I was zapraszam do jej obejrzenia:
...>.
Tak napisali inni:
|
Wróć |