EDWARD GUZIAKIEWICZ • ZAPISKI • FRAGMENTY UTWORÓW • WYDARZENIA

M E N U

O mnie

Home
2020
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005
2004

Kategorie
Recenzje filmowe(16)
A jeśli jutra nie będzie(37)
Obcy z Alfy Centauri(17)
Hegemone(13)
Bunt androidów(47)
Enbargonki (48)
Hurysy z katalogu(40)
Syreny z Cat Island(8)
Zdrada strażnika planety(23)
Imprezy kulturalne(94)
Publikacje(44)
Cztery pory roku(32)

Starsze wpisy
2002-2004
guziakiewicz.pl/zapiski


Strony autora
guziakiewicz.pl
e.guziakiewicz.pl


Fantastyka
igraszki z czasem
podróże sf
fantasy
mikropowieści sf


Nastolatki
nastolatkom
randka
savoir-vivre
wakacje w Izraelu
z oazą na ty
szukanie Boga
romeo z zaświatów


Inne blogi
Wiesław Hop
Justyna Żelazo
Joanna Duszkiewicz
Andrzej Talarek
Zbigniew Michalski
Małgorzata Żurecka









Więcej o wolnym strzelcu


fragment „Buntu androidów”

      Or-Mat przywoływał mnie do siebie, więc zostawiłem zabawkę na pulpicie i powlokłem się do niego.
      — Co masz? — zapytałem z zaciekawieniem.
      — Udało się, namierzyłem skurwiela — z dumą obwieścił. — To android z drugiego poziomu. Nazywał się He-Ton. Był tu jakieś trzydzieści lat temu. Miał właśnie przechodzić na trzeci poziom, ale przepadł bez wieści. Transferował się do centrum Galaktyki Drogi Mlecznej, by ratować generator, który znalazł się na kursie kolizyjnym z rozpędzonymi planetoidami w pobliżu czarnej dziury i już nie wrócił na platformę. Podobno bazę rozwaliło na strzępy. W generatorze było uśpionych czterech androidów. Jeśli ta piątka się uratowała — cmoknął ze znawstwem — będziesz mieć do czynienia nie z wolnym strzelcem, ale z ich całą drużyną.
      — A to ci dopiero — uniosłem wysoko brwi w wyrazie niebotycznego zdumienia.
      — Dotarłem do niego, bo szukałem agenta, który w tym samym czasie co Re-Ton pełnił misję na Ziemi. Nasz android był Hetytą, dygnitarzem na dworze Hattusilisa i miał dopomóc w zawarciu pokoju z Egiptem. Był krótko w Hatti, ale swoje zrobił.
      — Zatem to facet z doświadczeniem Re-Tona — wywnioskowałem. — Ma ponad trzy tysiące lat. Taki sobie nie da w kaszę dmuchać.
      — To na niego nadział się Re-Ton — ciągnął Or-Mat — w czasie jednego z wypadów do Egiptu. Już z drugiego poziomu… (...)


24.08.2013 :: 19:23
Link | Komentuj (0) | Bunt androidów