Zima
Spadł wreszcie śnieg i muszę rzec, że jak dotąd nie lubiłem zimy, to nagle ją polubiłem. To pewnie dlatego, że się spóźniła. Jak czegoś dłuuugo, długo nie ma, a wreszcie się pojawi, to człowiek jak głupi się cieszy, chociaż nie miał wcześniej takiego zamiaru. To taka przewrotność natury ludzkiej.
W każdym razie górale nie będą już musieli składać skargi na Pana Boga. Zdaje się, że w Tatrach jest już wszystko pod białym puchem, jak być powinno. A na zimię jest prosty sposób — trzeba się cieplutko ubrać: grube skarpetki, porządne buciska, kalesonki, sweterek, czapeczka, szaliczek, rękawiczki. I już...
Zostało 55 dni do nadejścia wiosny!
Tak napisali inni:
eterycznie
o nie. nie cierpie zimy i nikt mnie do niej nie przekona
29.01.2007 :: 13:08 :: 83.17.99.10
eddie
a mój kot nie wychodzi na dwór,
boi się...
26.01.2007 :: 15:57 :: 80.53.127.206
dida
...ja i tak zimy nie lubię.
dzisiaj przez psa omal bym orła nie zaliczyła...
mogliby odśnieżyć te chodniki... odlodzić raczej.
25.01.2007 :: 21:00 :: 83.17.37.210
|
Wróć |